
Przez blisko 3 tygodnie plac przed Pałacem Kultury i Nauki stał się jedną z najważniejszych scen muzycznych Warszawy. W ramach pierwszej edycji festiwalu Centralny Plac Muzyki zaprezentowano koncerty operowe, symfoniczne i musicalowe z udziałem czołowych stołecznych instytucji, w tym Filharmonii Narodowej, Sinfonii Varsovii, Polskiej Opery Królewskiej, Warszawskiej Opery Kameralnej, Teatru Muzycznego ROMA, Teatru Syrena, Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury, Orkiestry Polskiego Radia w Warszawie oraz Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina. Tak zróżnicowany repertuar oraz zmieniające się niemal każdego dnia wymagania realizacyjne sprawiły, że przygotowanie nagłośnienia było jednym z najtrudniejszych elementów całej produkcji. Za ten obszar odpowiadała firma Craftman, która dostarczyła system d&b audiotechnik pracujący z wykorzystaniem technologii ArrayProcessing.

Przez blisko 3 tygodnie plac przed Pałacem Kultury i Nauki stał się jedną z najważniejszych scen muzycznych Warszawy. W ramach pierwszej edycji festiwalu Centralny Plac Muzyki zaprezentowano koncerty operowe, symfoniczne i musicalowe z udziałem czołowych stołecznych instytucji kulturalnych. (Materiały promocyjne festiwalu Centralny Plac Muzyki 2026 / fot. Przemysław Jendroska)
Festiwal Centralny Plac Muzyki rozpoczął się 19 czerwca, a zakończył 7 lipca. W ciągu kilkunastu dni zgromadził ponad 38 tysięcy uczestników. Program obejmował 14 wydarzeń, wśród których znalazły się między innymi koncertowa wersja opery „Tosca” Giacoma Pucciniego, wykonanie V Koncertu fortepianowego Ludwiga van Beethovena, gala „Mozart Night” oraz koncerty inspirowane muzyką filmową. Publiczność mogła zobaczyć również produkcje musicalowe, takie jak „Piloci”, „Once” czy „Bitwa o tron”. Na zakończenie festiwalu zaprezentowano koncertową wersję spektaklu „Serce ze szkła” z udziałem Marii Peszek, Jana Peszka i zespołu Teatru Studio.
Pierwsza edycja wydarzenia dostarczyła wielu emocji i muzycznych wrażeń, a pod względem technicznym okazała się niezwykle wymagającym przedsięwzięciem. Oświetlenie, ekrany LED oraz konstrukcję zadaszenia zapewniła firma TSE. Za budowę sceny, stanowiska FOH, trybun i pozostałych elementów infrastruktury technicznej odpowiadała Stołeczna Estrada. Jej ekipa każdej nocy musiała demontować i ponownie przygotowywać poszczególne elementy sceny pod potrzeby kolejnej orkiestry lub scenografii właściwej dla wystawianego danego dnia spektaklu. Realizację kamer, dystrybucję sygnałów oraz obsługę broadcastową powierzono ekipie Soldier TV.

Pierwsza edycja festiwalu Centralny Plac Muzyki dostarczyła wielu emocji i muzycznych wrażeń, a pod względem technicznym okazała się niezwykle wymagającym przedsięwzięciem. (Materiały promocyjne festiwalu Centralny Plac Muzyki 2026 / fot. Przemysław Jendroska)
Za nagłośnienie odpowiadała firma Craftman, która specjalnie na potrzeby festiwalu dostarczyła system d&b audiotechnik z serii V, pracujący z wykorzystaniem technologii ArrayProcessing. Projekt nagłośnienia przygotował Tomasz Dudar. Na froncie podwieszono 2 grona złożone z 14 modułów serii V na stronę. Obok każdego z nich znalazły się po 4 podwieszone subwoofery V-SUB.
Jak wyjaśnił Mateusz Sopyła, realizator monitorów i kierownik ekipy technicznej Craftman, taka konfiguracja sekcji niskotonowej wynikała przede wszystkim ze względów praktycznych. Subwoofery idealnie wpisały się w konstrukcję Layher, a przeprowadzone w programie ArrayCalc symulacje potwierdziły, że ich rozmieszczenie nie wpływało negatywnie na pracę systemu. Dodatkową korzyścią było ograniczenie liczby elementów ustawionych wokół sceny, co spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem ze strony produkcji.

Za nagłośnienie odpowiadała firma Craftman, która na potrzeby festiwalu dostarczyła system d&b audiotechnik z serii V, pracujący z wykorzystaniem technologii ArrayProcessing. Na froncie podwieszono 2 grona złożone z 14 modułów serii V na stronę. Obok każdego z nich znalazły się po 4 podwieszone subwoofery V-SUB. (fot. M. Domań, Konsbud Audio)
Istotnym argumentem przemawiającym za rezygnacją z ustawienia subwooferów przed sceną były również 2 koncerty, podczas których orkiestra zajmowała specjalnie przygotowany orkiestron. Ustawione w tym miejscu zestawy niskotonowe ograniczałyby widoczność muzyków, a jednocześnie wpływałyby na pracę mikrofonów znajdujących się zaledwie 3 metry dalej.
Na potrzeby dwóch spektakli przygotowanych przez Teatr Muzyczny ROMA ekipa firmy Craftman dostawiała przed sceną linię złożoną z 6 subwooferów J-SUB. Charakter tych produkcji wymagał bardziej rozbudowanego wsparcia w zakresie najniższych częstotliwości. W przypadku „Pilotów” ziemia musiała przecież wyraźnie zadrżeć. Rozwiązanie zostało przygotowane po konsultacjach z realizatorami Teatru Muzycznego ROMA. Większość wydarzeń festiwalowych nie wymagała jednak aż tak rozbudowanej sekcji niskotonowej. Podstawowa konfiguracja opierała się więc na podwieszonych zestawach V-SUB oraz subwooferach infra ustawionych przed głównymi gronami. Uzupełnieniem systemu był outfill złożony z 6 modułów serii V. Całość zasilało 20 końcówek mocy d&b D80 i D40.

Za nagłośnienie pierwszych rzędów odpowiadały 4 zestawy d&b V8. (fot. B. Pych, Konsbud Audio)
Projekt zakładał równomierne pokrycie dźwiękiem trybun z miejscami siedzącymi na głębokości około 40 metrów oraz całego obszaru publiczności o szerokości około 60 metrów. Sektory boczne były płytsze, dlatego system projektowano tam z myślą o zasięgu wynoszącym około 20 metrów. Główne założenie było jednoznaczne. W każdym miejscu przeznaczonym dla publiczności muzyka miała być słyszalna w taki sam sposób jak 10 metrów przed sceną. System główny rozpoczynał pokrycie od około 7 metra. Za nagłośnienie pierwszych rzędów odpowiadały 4 zestawy V8 pełniące funkcję frontfilli, ustawione na schodach przed sceną, oraz 2 zestawy V7P pracujące jako centerfille, podwieszone do konstrukcji dachu.

Na potrzeby dwóch spektakli przygotowanych przez Teatr Muzyczny ROMA ekipa firmy Craftman dostawiała przed sceną linię złożoną z 6 subwooferów J-SUB. Charakter tych produkcji wymagał bardziej rozbudowanego wsparcia w zakresie najniższych częstotliwości. (fot. A. Krawiec)
Na stanowisku FOH jako główna pracowała konsoleta Avid S6L. System uzupełniał Allen & Heath dLive S7000 z MixRackiem DM64, a kolejny zestaw dLive przygotowano jako rozwiązanie zapasowe. Podczas wybranych koncertów zapewniono również konsolety marki DiGiCo i Midas. Za miks frontowy z ramienia firmy Craftman odpowiadali Tomasz Dudar, Bolesław Scholl, Jacek Mazur i Michał Skupniewicz.

Na stanowisku FOH jako główna pracowała konsoleta Avid S6L. (fot. A. Krawiec)
Najbardziej wymagającą realizacją pod względem liczby sygnałów była „Tosca”. Na stanowisko FOH trafiało wówczas ponad 230 kanałów, obsługiwanych jednocześnie za pomocą 2 konsolet. Dodatkowo trzeci realizator prowadził równoległą realizację w słuchawkach na konsolecie dLive. Taka architektura systemu pozwalała w przypadku awarii szybko przełączyć sygnał w procesorze DirectOut PRODIGY.MP i kontynuować koncert bez zakłóceń. Za realizację monitorów odpowiadał Mateusz Sopyła, którego podczas opery „Tosca” wspierał drugi realizator, Damian Kuleta. Ważnym elementem systemu monitorowego były cyfrowe miksery personalne Allen & Heath ME-1, umożliwiające muzykom samodzielną kontrolę nad własnym miksem odsłuchowym.

Najbardziej wymagającą realizacją pod względem liczby sygnałów była „Tosca”. (Materiały promocyjne festiwalu Centralny Plac Muzyki 2026 / fot. Przemysław Jendroska)
Przygotowanie i koordynację systemów RF powierzono Maciejowi Gawlińskiemu. Zadanie było szczególnie wymagające ze względu na konieczność zapewnienia stabilnej komunikacji w samym centrum miasta, na otwartej przestrzeni u podnóża Pałacu Kultury i Nauki. Duży wkład w powodzenie realizacji miał również Krzysztof Hoły, młody, lecz mający już duże doświadczenie technik. Odpowiadał za przygotowanie splitu oraz zaplanowanie dystrybucji sygnałów do splittera. Przez 3 tygodnie pracy nie odnotowano w tym obszarze ani jednej pomyłki.

Widoczna przed sceną linia złożoną z 6 subwooferów J-SUB. W przypadku „Pilotów” ziemia musiała przecież wyraźnie zadrżeć. (Materiały promocyjne festiwalu Centralny Plac Muzyki 2026 / fot. Przemysław Jendroska)
Na zakończenie artykułu warto przytoczyć słowa Mateusza Sopyły, które najlepiej podsumowują skalę wyzwania, zakres odpowiedzialności oraz zaangażowanie całego zespołu: „Była to jedna z najbardziej wymagających realizacji, za jakie odpowiadałem wspólnie ze swoim zespołem. Przez 3 tygodnie pracowaliśmy w pełnym skupieniu, dbając o każdy szczegół i pilnując, aby wszystko zostało przygotowane najlepiej, jak to możliwe. Do realizacji typowych festiwali muzycznych jestem już przyzwyczajony, to dla mnie codzienność. Tutaj mieliśmy jednak do czynienia z czymś zupełnie nowym, co wymagało innego podejścia do pracy, zmierzenia się z nowymi wymaganiami i odpowiedzi na zupełnie inne potrzeby.”
Tekst: Marcin Ziniak, Muzyka i Technologia








