Furia to zespół o ugruntowanej pozycji na polskiej scenie metalowej, który od lat udowadnia, że potrafi łamać schematy i nie boi się eksperymentów. W ramach trasy „Furia Gra Kino”, realizowanej we współpracy z Instytucją Filmową Silesia Film w Katowicach, zespół wystąpił w krakowskim Klubie Studio. Nie był to jednak zwykły koncert, lecz multimedialne widowisko wzbogacone o immersyjny system dźwięku d&b Soundscape. Pomysłodawcą takiej formy koncertu był Adam Gajewski, realizator zespołu Furia.

System nagłośnieniowy w Klubie Studio oparto na 30 modułach kompaktowego kardioidalnego systemu d&b audiotechnik CCL, pracujących w pięciu gronach po sześć modułów, oczywiście z wykorzystaniem ArrayProcessingu. Za frontfill odpowiadały zestawy T10, a dół pasma wspierało osiem subwooferów d&b audiotechnik B22. W kanałach immersyjnych na płycie wykorzystano głośniki 8S z serii xS-Series, natomiast kanały immersyjne na balkonie zrealizowano przy użyciu zestawów 5S z tej samej serii.

Sercem stanowiska realizacyjnego była konsoleta Allen & Heath dLive. Do procesora DS100 trafiały directy oraz grupy z konsolety, przesyłane za pomocą protokołu Dante. Dalej DS10 zamieniał sygnał Dante na AES/EBU, którym trafiał on do wzmacniaczy odpowiedzialnych za poszczególne części całego systemu. Do zasilania systemu wykorzystano wzmacniacze d&b audiotechnik D40 i D80. W trakcie projektu wykorzystano nowy interfejs Create.Control, który pozwolił na umieszczenie wszystkich źródeł w wirtualnej przestrzeni i stworzenie snapshotów, w tym animacji obiektów, poruszania nimi oraz efektownych przelotów.

Za przygotowanie systemu odpowiadali Paweł Berbecki z Konsbud Audio oraz Ignacy Przech, współpracujący między innymi z Klubem Studio w Krakowie.

Była to naprawdę znakomita realizacja, z bardzo świadomym wykorzystaniem Soundscape. Bez przesady i nadmiernego efekciarstwa, za to z doskonałym otoczeniem słuchaczy dźwiękiem. Dzięki takiemu rozwiązaniu znacznie więcej osób mogło odczuć stereofonię, a także usłyszeć efekty i muzykę dochodzące z tylnych oraz bocznych kanałów. Uwagę zwracały znakomita precyzja i bardzo dobre stereo w różnych miejscach całej nagłaśnianej przestrzeni. W kanałach tylnych i bocznych pojawiały się nie tylko powroty z procesora pogłosowego, ale również same źródła, gitary oraz potężne, mocne wokale, co dało znakomity efekt.

Już wkrótce opublikujemy szczegółową relację z wydarzenia oraz kulisy przygotowań do jego realizacji.

Zdjęcia: Łukasz Kornafel, Muzyka i Technologia