
Kilka miesięcy temu rozmawialiśmy z Albertem Kacprzakiem, szefem łódzkiej firmy Kacprzak Estrada, o zakupie systemu L-Acoustics L2. Od tamtego spotkania park sprzętowy firmy znacznie się powiększył, a nowe rozwiązania zdążyły już sprawdzić się podczas kolejnych realizacji. Do Kacprzak Estrada trafiły między innymi system śledzenia zactrack mini, oprawy Chauvet Professional, konsoleta MA Lighting grandMA3 light oraz cyfrowy system bezprzewodowy Sennheiser Spectera. To dobry moment, aby ponownie spotkać się z Albertem Kacprzakiem i porozmawiać o najnowszych inwestycjach, praktycznym wykorzystaniu zakupionego sprzętu oraz dalszych planach firmy.
Dariusz Mazurowski, „Muzyka i Technologia”: Kiedy rozmawialiśmy kilka miesięcy temu, najważniejszym tematem był zakup systemu L-Acoustics L2. Od tego czasu w Kacprzak Estrada pojawiło się sporo nowego sprzętu, między innymi system śledzenia zactrack mini. Dlaczego zdecydowałeś się na to rozwiązanie i gdzie już je wykorzystujecie?
Albert Kacprzak: Widziałem ten system już jakiś czas temu podczas szkoleń i targów, ale wtedy nie przywiązywałem do niego większej wagi. Pomysł pojawił się dopiero wówczas, gdy chłopaki z LTT jeździli po Polsce ze swoim pokazem i zawitali do Łodzi (Bezpłatne Warsztaty Oświetleniowe LTT 2026 – przyp. red.). Przy okazji zrobiłem u nich kilka zakupów, wśród których znalazł się właśnie system zactrack. Decyzja wynikała z charakteru realizowanych przez nas wydarzeń. Obsługujemy bardzo dużo konferencji i eventów, podczas których może się wydawać, że wszystko jest proste, ponieważ wystarczy oświetlić scenę od frontu. W rzeczywistości prelegenci często poruszają się po scenie i trzeba podążać za nimi światłem. Nie zawsze da się w odpowiednim momencie skierować konkretną oprawę na daną osobę, a właściwe doświetlenie ma ogromne znaczenie, zwłaszcza gdy wydarzenie jest transmitowane albo realizowane na potrzeby telewizji. System znacznie ułatwił nam pracę podczas tego typu produkcji. Zaczęliśmy wykorzystywać go również na koncertach. Wokalista otrzymuje znacznik, z przodu ustawiamy ruchomą głowę, a system automatycznie śledzi artystę i odpowiednio go doświetla.

Kacprzak Estrada i Stare Kino
Jak rozumiem, system jest na razie wykorzystywany głównie do sterowania oświetleniem, a nie dźwiękiem?
Tak, obecnie wykorzystujemy go przede wszystkim do sterowania oświetleniem. Nie stosujemy go jeszcze w systemie dźwiękowym, ponieważ nie mamy rozwiązania immersyjnego. Dysponujemy kilkoma programami, ale dotychczas brakowało nam odpowiedniej przestrzeni i czasu, żeby dokładnie sprawdzić ich możliwości. Podczas targów w Barcelonie poznaliśmy twórcę autorskiego oprogramowania do dźwięku immersyjnego. Przygotowaliśmy z jego pomocą prostą konfigurację testową i efekty zrobiły na nas duże wrażenie. Okazało się, że stosunkowo niewielkim kosztem można uzyskać możliwości zbliżone do tych, które najwięksi producenci oferują w znacznie droższych systemach. Chcielibyśmy rozwinąć ten temat, ale najpierw musimy znaleźć czas i przestrzeń, by dobrze się do tego przygotować.
Od kiedy pracujecie z systemem zactrack i przy jakich realizacjach zdążyliście go już wykorzystać?
System trafił do nas w kwietniu i pracował przez cały przedwakacyjny sezon konferencyjny. Od września ponownie wykorzystujemy go podczas kolejnych wydarzeń. Jego konfiguracja wymaga jednak odpowiedniej wiedzy, szczególnie w zakresie obsługi oprogramowania. Dotychczas poznawaliśmy system samodzielnie, korzystając z telefonicznego wsparcia zespołu LTT. Niestety w branży czas jest na wagę złota. Szkolimy się więc i weryfikujemy sposób konfiguracji, żeby w pełni wykorzystać możliwości systemu zgodnie z założeniami producenta. Zaczęliśmy również używać zactrack w zastosowaniach multimedialnych. System pozwala powiązać pozycję osoby znajdującej się na scenie nie tylko z pracą oświetlenia, lecz także z treściami wyświetlanymi na ekranie. Elementy graficzne lub obraz z kamery mogą automatycznie podążać za poruszającym się prezenterem, dzięki czemu pozostają przy nim niezależnie od tego, w której części sceny aktualnie się znajduje. Prowadzący może wówczas swobodnie przemieszczać się po scenie, prezentować materiały i wskazywać ich poszczególne elementy. Mamy już za sobą realizacje na żywo w tej konfiguracji, jednak nadal wykorzystujemy zactrack przede wszystkim do sterowania oświetleniem.

Na zdjęciu widać między innymi oprawy Chauvet Professional STRIKE Saber 10 i głowice Martin Professional MAC One.
Masz duże doświadczenie na rynku eventowym. Z jakimi klientami zwykle się spotykasz? Czy są to osoby bardzo wymagające i mające konkretne oczekiwania?
Bywa bardzo różnie. Niektórzy klienci początkowo nie przywiązują do takich rozwiązań większej wagi. Dopiero gdy pokażemy im ich możliwości oraz opowiemy, jak działają, zaczynają je doceniać. Zdarza się, że prelegent schodzi ze sceny i mówi, że było to dla niego niesamowite doświadczenie, ponieważ przez cały czas pozostawał dobrze oświetlony i widział, że światło za nim podąża. Są również klienci, którzy od razu zauważają nowe rozwiązanie i cieszą się, że mają je do dyspozycji, ponieważ rozwiązuje wiele problemów. Jak już wspomniałem, nasze narzędzia są szczególnie przydatne podczas realizacji telewizyjnych. Gdy na planie pracują kamery, odpowiednie oświetlenie staje się niezwykle ważne.
Najnowsze inwestycje są dla Twojej firmy również ważnym krokiem biznesowym. Stajecie się bardziej rozpoznawalni i kojarzeni z nowoczesnymi technologiami, a to przyciąga kolejnych klientów.
Tak dzieje się od czasu, gdy zaczęliśmy wprowadzać różne nowinki technologiczne i pokazywać klientom, że pewne rzeczy można zrobić lepiej oraz uzyskać ciekawszy efekt. Nagle okazuje się na przykład, że światło może automatycznie podążać za konkretną osobą. Pokazujemy te technologie, więc reklama poniekąd robi się sama. Nie chodzi tylko o publiczność, która widzi efekt i jest pod wrażeniem tego, co przywiozła firma. Również osoby odpowiedzialne za produkcję wydarzenia dostrzegają urządzenia, z których korzystamy. Widzą, że mamy ciekawe rozwiązania, można z nami współpracować i cały czas zaskakujemy czymś nowym. Są zadowolone, ponieważ otrzymują kolejne narzędzia, które wpływają na treść i jakość wydarzenia. Poziom zadowolenia rośnie, a to przekłada się na dalszą współpracę zarówno z agencją, jak i klientem końcowym.

Albert Kacprzak (fot. K. Skłodowski)
Kiedy rozmawialiśmy kilka miesięcy temu, byłeś świeżo po zakupie systemu L-Acoustics L2. Jak z perspektywy czasu oceniasz tę decyzję i jak wpłynęła ona na rozwój firmy?
Wszystko rozwija się zgodnie z moimi założeniami. System kupiłem jednak dość późno, kiedy większość zleceń na sezon letni była już zakontraktowana, dlatego trudno było wypełnić nim cały wakacyjny kalendarz. Mimo to zdążyliśmy zrealizować kilka dużych wydarzeń, w tym min. Dni Pabianic. W ciągu jednego weekendu na scenie wystąpiło około 11 zespołów, z czego 6 należało do czołówki polskiej sceny. Musieliśmy więc spełnić wymagania rozbudowanych riderów technicznych. Po zakończeniu imprezy otrzymaliśmy bardzo dobre opinie od zespołów, zarówno na temat systemu frontowego, jak i całej obsługi sceny. Kilku artystów wpisało nas nawet do swoich riderów na przyszły sezon jako zaufaną i polecaną firmę. Bardzo pozytywnie nagłośnienie ocenili również uczestnicy wydarzenia. Docierały do nas opinie, że takiego systemu jeszcze w Pabianicach nie było, a dźwięk był czytelny i równomiernie pokrywał cały teren. Dla części publiczności momentami było nawet nieco za głośno, ale organizatorzy stwierdzili, że lepiej mieć odpowiedni zapas, niż mierzyć się z niedostatkiem poziomu. System przygotowałem do pracy przy 105 dB, natomiast podczas koncertów utrzymywaliśmy mniej więcej 104 dB. Brzmienie pozostawało czytelne, a jednocześnie mieliśmy jeszcze duży zapas. Podczas Dni Pabianic wykorzystaliśmy cały posiadany system L2, czyli po trzy elementy L2 na stronę. Za głównymi gronami zawiesiliśmy łącznie 12 subwooferów KS28, po 6 na stronę. Na ziemi stanął dodatkowo monoblok cardio złożony z 12 sztuk KS21, więc energii w najniższym paśmie zdecydowanie nie brakowało. Pierwszego wieczoru jako ostatni wystąpił Grubson. Ciśnienie generowane przez subwoofery ustawione na ziemi było tak duże, że po otwarciu ust można było poczuć rezonowanie płuc. Po pierwszym dniu ponownie dostroiłem więc sekcję subwooferową i obniżyłem poziom dolnego zestawu o 9 dB. Mimo tej korekty w niedzielę, kiedy wystąpili między innymi Myslovitz, Stachursky i Lordofon, żaden z zespołów nie narzekał na brak basu. Nadal było go pod dostatkiem.

Kacprzak Estrada odpowiadała za kompleksową obsługę techniczną finału III Międzynarodowych Warsztatów Big Bandowych, które odbyły się pod koniec sierpnia w Jastrzębiu-Zdroju. Firma dostarczyła nie tylko system nagłośnieniowy, ale również oświetlenie, konstrukcje oraz odpowiadała za budowę sceny.
Jeśli wśród publiczności byli słuchacze, którzy lubią, gdy bas gra im w środku, zapewne poczuli się uszczęśliwieni…
Zdecydowanie. Sam wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego. Pod koniec sierpnia zrealizowaliśmy także bardzo ciekawe wydarzenie w Jastrzębiu-Zdroju, czyli warsztaty big-bandowe i jazzowe. W finale wystąpił Śląski Big Band wraz z zaproszonymi gośćmi (szczegółowy opis tej realizacji można znaleźć na naszej stronie internetowej oraz we wrześniowym wydaniu magazynu – przyp. red.). Tym razem zastosowaliśmy po dwa elementy systemu L2 na stronę. Nagłośnienie bardzo równomiernie pokryło cały teren, a wszystkie detale i akcenty muzyki jazzowej pozostały doskonale czytelne. Siedząc przed sceną, można było odnieść wrażenie, że słucha się dużych monitorów studyjnych. Brzmienie było klarowne, czyste i bardzo bezpośrednie. Po tych realizacjach mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z zakupu. Inwestycja zaczyna procentować, a system praktycznie cały czas pracuje. Zbiera przy tym bardzo dobre opinie zarówno od klientów, jak i występujących artystów. Co ciekawe, szczególnie zadowoleni są menedżerowie odpowiedzialni za organizację wydarzeń w hotelach. Na wizualizacjach wydarzeń zazwyczaj nie uwzględnia się systemu nagłośnieniowego, dlatego podczas montażu często pojawiają się pytania, dlaczego zestawy głośnikowe muszą znaleźć się w konkretnym miejscu. Jeżeli chcemy zapewnić odpowiednie pokrycie całego audytorium, ich ustawienie nie może być jednak przypadkowe. L2D pozwala uzyskać bardzo dobre rezultaty przy niewielkich wymiarach konstrukcji, która ma około 1,1 metra wysokości. System zapewnia więc odpowiednie pokrycie dźwiękiem, a jednocześnie pozostaje dyskretny i nie ingeruje nadmiernie w przygotowaną scenografię.

Nagłośnienie festiwalu oparto na systemie L-Acoustics L2, flagowym rozwiązaniu w ofercie Kacprzak Estrada. Po każdej stronie sceny pracowały po jednym module L2 i L2D oraz 4 subwoofery KS28.
Odnoszę wrażenie, że w najbliższej przyszłości nadal będziesz podążał w tym kierunku i inwestował w kolejne urządzenia.
Tak, korzystam z systemów L-Acoustics od lat. Kiedy po raz pierwszy zainwestowałem w A15, okazało się, że jest to rozwiązanie, którego szukałem. Następnie pojawiła się Syva, która w mojej ocenie jest znakomitym systemem. Klienci często sami proszą, żebyśmy przywieźli ją na event. Nie zawsze wynika to wyłącznie z jej właściwości akustycznych, ponieważ nie w każdej przestrzeni sprawdzi się równie dobrze. Czasami pomieszczenie jest na przykład długie i wąskie. Mimo to klient upiera się przy Syvie, ponieważ podoba mu się jej wygląd i uważa, że podnosi prestiż wydarzenia. Cały czas rozwijamy więc zasoby L-Acoustics i uzupełniamy ofertę o kolejne elementy.
Wróćmy do oświetlenia. Wśród nowych urządzeń znalazło się również kilkanaście opraw Chauvet Professional STRIKE Saber 10. Dlaczego zdecydowałeś się właśnie na ten model?
STRIKE Saber 10 pojawił się u nas przy okazji większych zakupów w LTT. Do firmy trafiły wówczas również konsoleta grandMA3 light oraz wspomniany wcześniej system zactrack. Uważam, że STRIKE Saber 10 to jedna z tych opraw, które znajdą zastosowanie w niemal każdej firmie zajmującej się techniką sceniczną. Jest solidnie wykonana, wykorzystuje źródła LED i ma klasę szczelności pozwalającą na pracę w plenerze. Można ją zastosować w różnych częściach sceny, zarówno jako element dekoracyjny, jak i dodatkowe źródło światła. O wyborze zdecydowała przede wszystkim jej uniwersalność. To po prostu sprzęt, który trzeba mieć.

L-Acoustics L2
Rozumiem, że oprawy zdążyły już sprawdzić się podczas realizacji i zaczęły na siebie zarabiać?
Tak, cały sprzęt, który mamy w magazynie, regularnie pracuje. W ostatnim czasie znacznie rozbudowaliśmy park oświetleniowy. STRIKE Saber 10 wykorzystujemy podczas różnych wydarzeń. Sprawdza się między innymi w projektach utrzymanych w stylistyce retro, ale jego zastosowania są znacznie szersze. Dobór urządzeń zawsze zależy od koncepcji, charakteru przestrzeni i oczekiwanego efektu. Jeżeli przygotowujemy nowoczesną oprawę wizualną, możemy sięgnąć na przykład po ACME Pixel Line. W stylistyce retro lepiej sprawdzi się natomiast STRIKE.
Kilkakrotnie wspomniałeś o stylistyce retro. Wygląda na to, że zainteresowanie rozwiązaniami nawiązującymi do wzornictwa sprzed lat nie słabnie?
Z moich obserwacji wynika, że pewien przełom nastąpił kilka lat temu, kiedy Portman podbił rynek swoimi oprawami. W czasie, gdy wszyscy przechodzili na diody LED i odchodzili od tradycyjnych źródeł żarowych, firma zaprezentowała model P1, który odniósł sukces na całym świecie. Wtedy wiele osób ponownie zwróciło uwagę na charakter światła żarowego. Okazało się, że ciekawy efekt można uzyskać nie tylko za pomocą ruchomych głów i innych urządzeń inteligentnych, lecz także bardziej statycznych opraw. Mamy to szczęście, że realizujemy wydarzenia, przy których nie musimy podporządkowywać projektu wymaganiom konkretnego zespołu. Możemy wówczas przygotować dla klienta całą koncepcję wizualną i zaproponować rozwiązania dopasowane do przestrzeni, charakteru eventu oraz jego stylistyki. Trudno mi jednoznacznie stwierdzić, czy rynek rzeczywiście zmierza w stronę retro. Być może odbiorcy są już trochę przesyceni ruchomymi głowami, bo ile można kręcić wiązką światła? Oprawy nawiązujące wyglądem do dawnych konstrukcji pozwalają uzupełnić scenę i nadać jej określony charakter. Klienta zazwyczaj nie interesuje, jakich urządzeń użyliśmy. Wchodzi do obiektu, widzi gotową scenę i ocenia przede wszystkim, czy całość wygląda zgodnie z jego oczekiwaniami.

Konsoleta grandMA3 to sprzęt, który po prostu trzeba mieć w ofercie.
Kolejną ważną inwestycją jest konsoleta grandMA3 light. To jedno z tych urządzeń, które po prostu trzeba mieć w ofercie?
Zdecydowanie lepiej czuję się w świecie dźwięku, dlatego dla mnie jest to trochę taki rozbudowany kalkulator. Opanowałem podstawy jego obsługi, ale nie miałem jeszcze czasu, żeby nauczyć się na nim pracować. Z punktu widzenia firmy grandMA3 light jest jednak urządzeniem, które trzeba mieć. Korzystają z niej nasi realizatorzy, pracuje na niej wielu realizatorów zespołów, a kiedy nie jest potrzebna podczas naszych produkcji, trafia do rentalu. To jeden ze światowych standardów, również bardzo popularny na polskim rynku. Realizatorzy najchętniej pracują na konsoletach, które dobrze znają. Gdy ktoś ma swój sprawdzony model, chce korzystać z niego podczas kolejnych wydarzeń. Dlatego grandMA3 light praktycznie cały czas pracuje. W najbardziej obleganych terminach znaleźlibyśmy zajęcie nawet dla dwóch lub trzech takich konsolet. Choć na rynku jest ich już sporo, w szczycie sezonu nadal potrafi ich brakować.
Firma cały czas się rozwija i inwestuje w kolejne rozwiązania. Jakie są zatem następne plany?
Nie ukrywajmy, takie zakupy są kosztowne i często wymagają wsparcia banków. Mimo to nadal inwestujemy w nowe technologie. Niedawno trafił do nas system Sennheiser Spectera. Odebraliśmy go już z nadajnikami ręcznymi, które dopiero co zaprezentowano i które nie były jeszcze dostępne w sprzedaży. Gdy opublikowaliśmy informację o dostawie systemu, odzew był znacznie większy, niż się spodziewaliśmy. Otrzymywaliśmy telefony nie tylko z Polski, ale również z zagranicy. Okazało się, że w tamtym momencie byliśmy jedną z nielicznych firm w Europie posiadających kompletny, gotowy do pracy system Spectera wraz z najnowszymi nadajnikami ręcznymi. Wkrótce zamierzamy rozbudować go o kolejne elementy. Część dotychczasowego parku mikrofonowego trafi na sprzedaż, aby zrobić miejsce na nowe rozwiązania.
Rynek jest obecnie w bardzo ciekawym momencie. Kilku producentów zapowiada rozwiązania, które mogą istotnie zmienić sposób realizacji wydarzeń. Część decyzji zakupowych już wstępnie podjęliśmy, ale na szczegóły jest jeszcze za wcześnie. Mogę jedynie powiedzieć, że w najbliższych miesiącach pojawi się u nas kilka technologii, których dziś praktycznie nie spotyka się jeszcze na polskich realizacjach. Po roku lub dwóch latach pracy ze sprzętem dobrze widać zarówno jego zalety, jak i ograniczenia. Niektóre rozwiązania będziemy więc stopniowo zastępować nowszymi. Chcę inwestować przede wszystkim w urządzenia, które są standardem riderowym i telewizyjnym, z uwagi na charakter obsługiwanych przez nas produkcji. Jeżeli kupię je teraz, przez kilka kolejnych lat będą poszukiwane zarówno przez zespoły, jak i na rynku rentalowym.Wśród ciekawych urządzeń w naszej ofercie jest również sterownik oświetlenia PROLIGHTS Edge Go, niewiele większy od laptopa. Bardzo dobrze sprawdza się podczas prostszych realizacji i konferencji, ale obsługujemy za jego pomocą także koncerty. Urządzenie ma między innymi dwie wbudowane linie bezprzewodowego DMX i może pracować na zasilaniu akumulatorowym. Można więc zabrać je ze sobą i swobodnie poruszać się po całym terenie realizacji. Korzystaliśmy z niego między innymi podczas oświetlania łódzkiego zoo, gdzie pracowało kilkaset bezprzewodowych opraw. Gdy klient chciał wprowadzić zmianę, wystarczyło podejść ze sterownikiem w odpowiednie miejsce i zmienić ustawienia bezpośrednio na terenie wydarzenia.

Nowość w ofercie firmy Kapcrzak Estrada – system Sennheiser Spectera w komlecie z najnowszymi nadajnikami ręcznymi SKM.
Spectera wyznacza zupełnie nowy kierunek rozwoju systemów bezprzewodowych. Czy podczas pierwszych realizacji również dostrzegliście tę zmianę?
Zdecydowanie. W momencie pisania tego materiału realizujemy wydarzenie telewizyjne. Podczas wizji lokalnej zaproponowaliśmy, aby prowadząca otrzymała mikrofon nagłowny oraz odsłuch douszny do komunikacji. Klient od razu zapytał, w jaki sposób zamocujemy dwa bodypacki, ponieważ prowadząca wystąpi w określonej kreacji. Wyjaśniliśmy, że dzięki systemowi Spectera wystarczy jeden niewielki bodypack, który obsłuży zarówno mikrofon, jak i odsłuch. Prowadząca otrzyma więc wszystko, czego potrzebuje, bez ograniczania swobody ruchów. Ta informacja zrobiła na kliencie duże wrażenie, ponieważ od razu dostrzegł praktyczne korzyści wynikające z zastosowania nowej technologii. Znaczenie ma tu nie tylko sama technologia, ale też ograniczenia fizyczne, których w tradycyjnych systemach bezprzewodowych nie da się obejść. Spectera pozwala w tej sytuacji zastosować jedno urządzenie zamiast dwóch.

Albert Kacprzak, właściciel firmy Kacprzak Estrada
Kacprzak Estrada ma zatem kompletny system Spectera i jest jedną z pierwszych firm w Europie dysponujących tym rozwiązaniem.
Tak, to bardzo przyjemne uczucie, gdy okazuje się, że jesteśmy pierwsi nie tylko w Polsce, lecz także jedni z pierwszych w Europie, a informacja o naszym zakupie wywołuje tak duże zainteresowanie. Bardzo dziękuję dystrybutorowi, firmie Aplauz, który poszedł nam na rękę i pomógł w skompletowaniu całego systemu.
Podczas poprzedniej rozmowy wspomniałeś, że marzysz o realizacji dużego wydarzenia z orkiestrą symfoniczną. Czy jesteś dziś bliżej spełnienia tego planu?
W pewnym stopniu przybliżyła nas do tego wspomniana realizacja jazzowa. Śląski Big Band tworzą znakomici, wykształceni muzycy, pracujący pod kierunkiem świetnego dyrygenta. W koncercie uczestniczyli również goście z Europy i innych części świata. Było to ambitne wydarzenie, a jego przygotowanie dało nam wiele satysfakcji. Początkowo organizatorzy podchodzili do nas z pewnym dystansem, ponieważ wcześniej nie mieliśmy okazji współpracować. Po wydarzeniu otrzymaliśmy jednak bardzo dobre opinie oraz podziękowania, między innymi za spokój, jaki zapewniliśmy organizatorom podczas całej produkcji. Jeżeli chodzi o orkiestrę symfoniczną, nadal czekam na realizację z naprawdę dużym składem. Prowadzimy już rozmowy dotyczące takiej produkcji, więc być może uda się spełnić to marzenie w przyszłym roku. W chwili, gdy rozmawiamy, przygotowujecie się do dużego wydarzenia, które z pewnością zwiększy rozpoznawalność firmy.

Kacprzak Estrada odpowiadała za kompleksową obsługę techniczną finału III Międzynarodowych Warsztatów Big Bandowych, które odbyły się pod koniec sierpnia w Jastrzębiu-Zdroju.
Możemy już zdradzić, o jaką produkcję chodzi? W momencie publikacji tego wywiadu będzie ona już za Wami.
Tak, możemy. Odpowiadamy za realizację 15-lecia programu „Top Model” w TVN. Będzie to duże wydarzenie medialne, podczas którego wykorzystamy praktycznie wszystkie nasze najnowsze rozwiązania, między innymi system Spectera, zactrack, konsoletę grandMA3 light oraz systemy L-Acoustics. Cały ten sprzęt będzie pracował w jednym miejscu, dlatego jest to dla nas duże przedsięwzięcie.
Dużym atutem tej realizacji jest otwartość i zaufanie ze strony produkcji telewizyjnej. Otrzymaliśmy sporą swobodę w projektowaniu oprawy technicznej wydarzenia, co pozwala nam wykorzystać najnowsze rozwiązania w wymagającym środowisku telewizyjnym. Co ciekawe, działa to w obie strony: dostosowujemy się do oczekiwań produkcji, ale też pokazujemy jej możliwości technologii, które wprowadzamy do realizacji.
Warto podkreślić, że rozwiązania, o których rozmawiamy w tym wywiadzie, to tylko część nowości, które w ostatnim czasie trafiły do naszej firmy. Nie o wszystkich możemy jeszcze mówić publicznie, ponieważ część dopiero przygotowujemy do pierwszych realizacji. Od kilku lat konsekwentnie inwestujemy w technologie, które często pojawiają się na polskim rynku dopiero po pewnym czasie. Zdarza się, że jako jedni z pierwszych użytkowników w kraju sami uczymy się ich możliwości. Wymaga to odwagi i dodatkowej pracy, ale dzięki temu możemy oferować klientom rozwiązania, które za rok czy dwa staną się rynkowym standardem.

„Możemy inwestować w najnowocześniejsze technologie, ale to dzięki zaangażowaniu naszego zespołu klienci mogą być spokojni także wtedy, gdy pojawiają się nieprzewidziane problemy. Sprzęt można kupić, technologię wdrożyć, ale zespół, który potrafi z nich korzystać i działać pod presją, buduje się latami”. (fot. K. Skłodowski)
Na zakończenie opowiedz o sytuacji, która podczas realizacji przysporzyła Wam sporo emocji, ale dzisiaj wywołuje już uśmiech.
W miniony weekend obsługiwaliśmy wesele plenerowe zorganizowane w hali namiotowej, z dala od cywilizacji. W trakcie imprezy zepsuł się agregat dostarczony przez organizatorów. Szybko daliśmy DJ-owi UPS, do którego podłączyliśmy jego konsolę. W międzyczasie udało nam się znaleźć działające gniazdko. Poprowadziliśmy od niego około 200 metrów przewodu, żeby zapewnić DJ-owi zasilanie. Wesele mogło trwać dalej także dzięki sprzętowi akumulatorowemu, który mieliśmy na miejscu. Dysponujemy wieloma zestawami głośnikowymi Electro-Voice z serii EVERSE oraz oprawami akumulatorowymi. Podczas tego wydarzenia miały służyć jako oświetlenie dekoracyjne, a po awarii agregatu wykorzystaliśmy je również do oświetlenia sceny. Wiemy, że goście nie zauważyli problemów z zasilaniem.
Ta sytuacja przypomniała nam, że nawet najlepszy sprzęt jest tylko narzędziem. O powodzeniu realizacji decydują przede wszystkim ludzie, ich doświadczenie, opanowanie i umiejętność szybkiego podejmowania decyzji. Możemy inwestować w najnowocześniejsze technologie, ale to dzięki zaangażowaniu naszego zespołu klienci mogą być spokojni także wtedy, gdy pojawiają się nieprzewidziane problemy. Sprzęt można kupić, technologię wdrożyć, ale zespół, który potrafi z nich korzystać i działać pod presją, buduje się latami.
Rozmawiał: Dariusz Mazurowski, Muzyka i Technologia
Zdjęcia: Archiwum Kacprzak Estrada; Krzysztof Skłodowski; Kacper Domagała





