
Tradycyjnie już, w pierwszych dniach czerwca odbyła się kolejna edycja Mystic Festival. Przez 4 dni teren Stoczni Gdańskiej ponownie wypełniały ciężkie brzmienia, rozbudowana infrastruktura sceniczna oraz tysiące fanów metalu i gatunków pokrewnych. Tegoroczna odsłona festiwalu zgromadziła ponad 90 wykonawców z różnych stron świata, którzy zaprezentowali się na 5 scenach. Rekordowa frekwencja potwierdziła, że Mystic Festival należy dziś do najważniejszych wydarzeń metalowych w Polsce i Europie.
Mieliśmy ogromną przyjemność uczestniczyć we wszystkich dniach festiwalu, przyglądać się temu, co działo się za kulisami, oraz rozmawiać z członkami ekip technicznych, bez których realizacja wydarzenia o takiej skali nie byłaby możliwa.
Tegoroczna odsłona Mystic Festival miała szczególny charakter. Wydarzenie po raz ostatni zorganizowano na terenach postoczniowych, które tworzyły jego niepowtarzalną scenerię i przez lata pozostawały jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów festiwalu. Nie brakowało opinii, że była to najlepsza z dotychczasowych edycji. Naszym zdaniem każda z nich miała własny charakter i wyjątkową atmosferę. Jedno pozostaje jednak niezmienne: pod względem technicznym Mystic Festival po raz kolejny został przygotowany na najwyższym poziomie.

Main Stage – Mystic Festival 2026 (fot. M. Ziniak)
Main Stage
Koncerty na Main Stage, jak zawsze, dostarczyły mnóstwa wrażeń i muzycznych emocji. Podczas pierwszego, thrashowego dnia fani mogli zobaczyć zasłużone zespoły tego gatunku, takie jak Heathen, Overkill, Anthrax oraz Megadeth, który wystąpił w Gdańsku już po raz drugi. Na szczególne wyróżnienie zasługują koncerty Overkill i Anthrax, zachwycające jakością, energią, luzem oraz świetnym kontaktem z publicznością. Piątkowe koncerty zdecydowanie należały do Eyehategod i Down. Choć pogoda nie dopisała, występy tego dnia wynagrodziły to publiczności z nawiązką. Zobaczyć Down w tak znakomitej formie – bezcenne. Główną gwiazdą piątkowego wieczoru był zespół Black Label Society, czyli Zakk Wylde i spółka.
Sobota była ostatnim dniem festiwalu. Choć lineup nie był być może tak spektakularny jak podczas wcześniejszych dni, widowiskowe show zespołu Behemoth godnie zwieńczyło tegoroczną edycję oraz stoczniowy etap w historii Mystic Festival.

Główną gwiazdą piątkowego wieczoru był zespół Black Label Society, czyli Zakk Wylde i spółka. (fot. M. Ziniak)
Nagłośnienie Main Stage oraz pełną obsługę techniczną w tym zakresie zapewniła firma Fotis Sound, a rolę inżyniera systemu w tym roku pełnił Przemysław Naguszewski. Jeżeli Fotis Sound, to oczywiście sprawdzony i niezawodny sprzęt marki L-Acoustics. W przypadku głównej sceny było to połączenie systemów K1 i K2, zapewniających odpowiednią moc, skuteczność i dynamikę, adekwatne do nagłaśnianego terenu. K1 to wciąż jeden z najchętniej wybieranych systemów na trasy koncertowe i duże festiwale. Konfiguracja systemu głównego na Main Stage tegorocznej edycji opierała się na 2 gronach zbudowanych z 8 modułów K1 oraz 6 modułów K2 na stronę. Taka konfiguracja pozwoliła dodatkowo obniżyć masę pojedynczego grona.

Nagłośnienie Main Stage oraz pełną obsługę techniczną w tym zakresie zapewniła firma Fotis Sound. Konfiguracja systemu głównego opierała się na 2 gronach zbudowanych z 8 modułów L-Acoustics K1 oraz 6 modułów K2 na stronę. (fot. M. Ziniak)
Wsparcie w zakresie najniższych częstotliwości zapewniały 24 subwoofery KS28, po 12 na stronę, ustawione w konfiguracji kardioidalnej. Frontfill oparto na 12 zestawach KARA, natomiast sidefill zbudowano z 2 modułów ARCS II ustawionych na 2 subwooferach KS28. Po każdej stronie sceny znalazły się 2 takie zestawy. Dodatkowo na scenie wykorzystano L-Acoustics X15 jako monitory podłogowe, a odsłuch dla perkusisty zapewniały zestawy ARCS Wide zestawione z 2 subwooferami SB18. Cały system był zasilany przez 27 wzmacniaczy L-Acoustics LA12X, połączonych w redundantną sieć AVB.

Frontfill oparto na 12 zestawach L-Acoustics KARA (fot. M. Ziniak)
Ważnym elementem systemu były także 2 urządzenia L-Acoustics P1, łączące w jednej obudowie funkcje procesora korekcji, opóźnień i dynamiki, a także wielomikrofonowej platformy pomiarowej. Ich kluczową funkcją jest możliwość mostkowania sygnałów AVB, AES/EBU i analogowych z zapewnieniem wyrównanej czasowo, redundantnej dystrybucji.

Wsparcie w zakresie najniższych częstotliwości zapewniały 24 subwoofery KS28, po 12 na stronę, ustawione w konfiguracji kardioidalnej. (fot. M. Ziniak)
Na stanowisku FOH jako konsoleta festiwalowa pracowała DiGiCo SD12 z serwerem Waves Extreme-C, natomiast na stanowisku monitorowym używano konsolety Allen & Heath dLive C3500. Całość uzupełniały cyfrowe systemy mikrofonów bezprzewodowych Shure Axient Digital (4 szt.), oraz systemy IEM Sennheiser SR 2050 (6 szt.). W skład ekipy technicznej Fotis Sound wchodzili: Przemysław Naguszewski (FOH), Jacek Minecki (MON), Paweł Różczka, Andrzej Drygas, Patryk Sala, Daniel Perdziak i Robert Tomaszewski.

Na stanowisku FOH jako konsoleta festiwalowa pracowała DiGiCo SD12 z serwerem Waves Extreme-C. (fot. M. Ziniak)
Głównym dostawcą oświetlenia na Main Stage była firma Transcolor. Za projekt i realizację oprawy świetlnej odpowiadał Michał Maciak, który podczas tegorocznej edycji Mystic Festival miał w tej sferze stosunkowo dużą swobodę. „Co zaskakujące, w tym roku nie otrzymaliśmy od zespołów ani jednego ridera technicznego. Całość zaprojektowałem więc, opierając się w dużej mierze na materiałach wideo z koncertów Megadeth. Zakładałem, że przynajmniej od nich otrzymamy szczegółowe wytyczne, jednak ostatecznie również one do nas nie dotarły” – wyjaśnia Michał Maciak.

Głównym dostawcą oświetlenia na Main Stage była firma Transcolor. (fot. M. Ziniak)
Wśród urządzeń zastosowanych na głównej scenie festiwalu znalazły się między innymi głowice Ayrton Huracán, Chauvet Maverick Storm 3, Chauvet Rogue Outcast 1, Robe MegaPointe i Robe LEDWash 800X, a także naświetlacze CLF Sera oraz stroboskopy Martin Professional Atomic 3000 LED. Podczas koncertów wykorzystywano również system zdalnego sterowania oprawami prowadzącymi Robe RoboSpot, współpracujący z urządzeniami Robe iForte. Ostatniego dnia, specjalnie na potrzeby występu zespołu Behemoth, zestaw urządzeń rozbudowano o listwy LED ACME PixelLine IP oraz stroboskopy GLP JDC2. Komunikację między sceną a stanowiskiem FOH oparto na połączeniach światłowodowych, uzupełnionych o 2 linie Ethernet oraz switche, za pośrednictwem których sygnały trafiały do systemów poszczególnych zespołów. Do dyspozycji realizatorów oddano konsolety grandMA3 Full Size. Kierownikiem technicznym z ramienia firmy Transcolor był Damian Orłowski, a skład zespołu uzupełniał Michał Durakiewicz.
Park Stage
Park Stage to druga pod względem wielkości scena Mystic Festival. W przeciwieństwie do Main Stage koncerty odbywają się na niej już podczas tradycyjnej festiwalowej rozgrzewki, czyli Warm Up Day. W tym roku na jej scenie można było zobaczyć i usłyszeć między innymi legendarną brytyjską grupę Saxon, braci Cavalera prezentujących materiał z albumu „Chaos A.D.” Sepultury oraz Electric Wizard. Zespół wystąpił na Mystic Festival w Gdańsku już po raz drugi i ponownie zahipnotyzował zgromadzoną przed sceną publiczność swoją ciężką jak walec, transową muzyką.

Park Stage to druga pod względem wielkości scena Mystic Festival. (for. M. Ziniak)
W programie Park Stage znalazły się również koncerty zespołów Six Feet Under, Coroner i Blood Incantation, a także jednego z najważniejszych przedstawicieli polskiej sceny metalowej, czyli Decapitated. Szczególnym wydarzeniem był występ Death to All, formacji powołanej w hołdzie zmarłemu Chuckowi Schuldinerowi, założycielowi i liderowi zespołu Death. Obok koncertu Electric Wizard był to naszym zdaniem jeden z najlepszych koncertów tegorocznej edycji festiwalu.

Za nagłośnienie Park Stage odpowiadała firma Prosound. (fot. M. Ziniak)
Za nagłośnienie Park Stage odpowiadała firma Prosound, która wykorzystała rozwiązania d&b audiotechnik. W tym roku konfiguracja systemu była nieco inna niż podczas poprzednich edycji. Co ciekawe, zdecydowano się na zastosowanie systemu z serii J, który wciąż potwierdza swoją bardzo wysoką klasę.System frontowy tworzyły 2 grona złożone z 12 zestawów serii J na stronę. W zakresie najniższego pasma wspierało je 10 subwooferów SL-SUB ustawionych na ziemi przed sceną. Frontfill zbudowano z 6 zestawów punktowych d&b V7P. W tym roku przeniesiono stoiska z ulicy Narzędziowców, dzięki czemu w bocznej części widowni mogło zmieścić się więcej osób. Zmiana ta wymagała zastosowania wydajniejszej konfiguracji outfillu, na który złożyło się 6 modułów V8.

System frontowy Park Stage tworzyły 2 grona, każde złożone z 12 zestawów d&b audiotechnik serii J. Widoczny na zdjęciu outfill zbudowano z 6 modułów V8. (fot. M. Ziniak)
System sceniczny uzupełniał drumfill zbudowany z zestawów d&b C7-TOP i C7-SUB oraz sidefill oparty na rozwiązaniach HK Audio. Po każdej stronie sceny ustawiono 1 zestaw RT 112 oraz 2 subwoofery RL 118 V. Odsłuch dla artystów zapewniały monitory sceniczne d&b MAX2 oraz cyfrowy system bezprzewodowy Sennheiser Spectera (łącznie 12 bodypacków). W przypadku mikrofonów bezprzewodowych postawiono na niezawodny system Shure Axient Digital. Do zasilania systemu wykorzystano 13 końcówek mocy d&b D80, natomiast monitory sceniczne d&b MAX2 obsługiwały 4 wzmacniacze D12. W roli konsolety monitorowej pracowała Yamaha QL5, natomiast na stanowisku FOH wykorzystano model Yamaha DM7. System zaprojektował Grzegorz Kozłowski, a za realizację monitorów odpowiadał Andrzej Jach. W skład ekipy czuwającej nad sprawnym przebiegiem realizacji wchodzili również Michał Kaszyński, Albert Jerzak i Mariusz Sieczkowski. Całość koordynował właściciel firmy Prosound, Jarosław Kaszyński.

Projekt i realizację oświetlenia Park Stage powierzono firmie Setlight. (fot. M. Ziniak)
Projekt i realizację oświetlenia Park Stage powierzono firmie Setlight. W przygotowanej konfiguracji wykorzystano między innymi urządzenia Martin MAC Aura XIP, Robe Esprite, Cameo Zenit W600, Brighter Pixel Strobe IP oraz ACME Pixel Line IP. Sterowanie całością odbywało się za pomocą konsolety grandMA3 full-size.
Monster Energy Desert Stage
Desert Stage była jedną z dwóch najmniejszych scen plenerowych Mystic Festival 2026. Nie oznaczało to jednak mniej intensywnego programu. Przez cztery dni działo się na niej tyle, że spokojnie można by z tego złożyć osobny, bardzo solidnie obsadzony festiwal. Łącznie na Desert Stage wystąpiło 20 zespołów, wśród nich Frontside, Grave, Marduk, Tides From Nebula, Benediction, Rotting Christ, Hostia oraz Scour, formacja, w której rolę frontmana pełni Phil Anselmo, znany między innymi z zespołów Pantera i występującego na głównej scenie Down.

Podobnie jak w ubiegłym roku do nagłośnienia koncertów na Desert Stage wykorzystano system d&b audiotechnik z serii Q, dostarczony przez firmę Prosound. (fot. M. Ziniak)
Podobnie jak w ubiegłym roku do nagłośnienia koncertów na Desert Stage wykorzystano system d&b audiotechnik z serii Q, dostarczony przez firmę Prosound. Seria Q, pomimo że debiutowała w 2003 roku, wciąż cieszy się bardzo dobrą opinią i odpowiada wymaganiom współczesnych produkcji, co można było usłyszeć w trakcie koncertów. Funkcję inżyniera systemu i realizatora FOH pełnił Adam Gajewski, za realizację monitorów odpowiadał Wojciech Bątorek, natomiast obsługę techniczną zapewniali Konrad Partyka i Bartek Bieżyca.

Desert Stage była jedną z dwóch najmniejszych scen plenerowych Mystic Festival 2026. Nie oznaczało to jednak mniej intensywnego programu. Przez cztery dni działo się na niej tyle, że spokojnie można by z tego złożyć osobny, bardzo solidnie obsadzony festiwal. (fot. M. Ziniak)
System główny Desert Stage tworzyły dwa grona, w których podwieszono po 11 modułów d&b Q na stronę. Pokrycie strefy bezpośrednio przed sceną zapewniały 4 szerokopasmowe zestawy d&b E9 pracujące jako frontfill. Całość była zasilana przez wzmacniacze D12. Za reprodukcję najniższego pasma odpowiadało 15 subwooferów EAW SB1000 ustawionych w konfiguracji kardioidalnej. Takie ustawienie pozwoliło uzyskać bardziej zdecydowany punch na widowni, a jednocześnie nieco ograniczyć propagację niskich częstotliwości i zmniejszyć poziom basu na scenie.

System główny Desert Stage tworzyły dwa grona, w których podwieszono po 11 modułów d&b Q na stronę. (fot. M. Ziniak)
Więcej na temat założeń projektu i konfiguracji opowiedział nam Adam Gajewski: „Założeniem było jak najlepsze wykorzystanie tego, czym dysponujemy. d&b Q1 to system, który przy odpowiedniej liczbie modułów w dalszym ciągu daje radę, jeśli tylko pogodzimy się z pewnymi ograniczeniami związanymi z jego wielkością oraz wiekiem, takimi jak brak ArrayProcessingu. W tym roku wykorzystaliśmy 10 modułów Q1 na stronę oraz po jednym Q7 na samym dole grona, aby uzyskać szersze pokrycie i uzupełnić frontfill. Wąsko grające Q1 dobrze współgrały z panującymi warunkami, zwłaszcza ze względu na ściany budynków znajdujące się po jednej stronie widowni. Jeśli chodzi o brzmienie, to w mojej opinii Q1 w dalszym ciągu brzmi dobrze i jest systemem, na którym dobrze się gra. Jednak pełnymi walorami tego systemu mogła cieszyć się jedynie połowa placu. Graliśmy na około 55–60 metrów i od połowy placu zaczynało już po prostu brakować niskiego środka, który podczas realizacji koncertów ma niezwykle duże znaczenie”. Konfigurację uzupełniało 12 zestawów wedge EAW LA212, zasilanych wzmacniaczami Lab Gruppen 10000Q, oraz aktywny subbas FBT. Ponadto na scenie wykorzystano systemy IEM Sennheiser G4.

Za projekt i budowę Desert Stage odpowiadała firma Setlight, która przygotowała również projekt oświetlenia i dostarczyła niezbędne urządzenia. (fot. M. Ziniak)
Za projekt i budowę Desert Stage odpowiadała firma Setlight, która przygotowała również projekt oświetlenia i dostarczyła niezbędne urządzenia. Wśród zastosowanych opraw znalazły się Martin MAC Aura XIP, Brighter Pixel Strobe IP, Robe Robin Pointe oraz Showtec Sunstrip Active. Do sterowania oprawami wykorzystano konsoletę grandMA3 Light, a za realizację odpowiadał Maciej Jagoda.
Scena The Void
Najmniejsza scena Mystic Festival, The Void, była przestrzenią przeznaczoną przede wszystkim dla artystów poruszających się w obszarze muzyki eksperymentalnej, choć w programie nie zabrakło także tradycyjnych metalowych składów. Mimo kameralnego charakteru scena nie ustępowała jakościowo pozostałym arenom festiwalu, o czym najlepiej świadczyła bardzo dobra frekwencja. Dotyczyło to zarówno programu artystycznego, jak i strony technicznej.

Najmniejsza scena Mystic Festival, The Void, była przestrzenią przeznaczoną przede wszystkim dla artystów poruszających się w obszarze muzyki eksperymentalnej, choć w programie nie zabrakło także tradycyjnych metalowych składów. (fot. M. Ziniak)
Scena The Void została nagłośniona systemem L-Acoustics A15, pracującym w połączeniu z subbasami KS21. Konfiguracja obejmowała dwa moduły A15 Focus oraz jeden A15 Wide na stronę, a także sześć subwooferów KS21 ustawionych przed sceną. Sprzęt dostarczyła firma Piotrowski Stage Tech we współpracy z Ryszardem „Rico” Siwym.

Scena The Void została nagłośniona systemem L-Acoustics A15, pracującym w połączeniu z subbasami KS21. (fot. M. Ziniak)
Więcej na temat konfiguracji powiedział nam Bartek Siekier Kuryłowicz, realizator MON: „Przestrzeń Ulicy Elektryków jest nam doskonale znana, dlatego projekt w Soundvision zrobiliśmy na miejscu, decydując się napędzać każdą paczkę szerokopasmową z oddzielnego kanału LA4X, co pozwoliło na równomierne rozłożenie pasma w obszarze nagłaśnianym. Dodatkowo zdecydowaliśmy się na niesymetryczny układ Panflex na prawym gronie, co pozwoliło ograniczyć odbicia od przestrzeni kontenerowych. Subbasy KS21 pracowały w układzie klasycznego monobloku ze względu na ograniczone możliwości i były zasilane końcówką LA12X”.

Subbasy KS21 pracowały w układzie klasycznego monobloku ze względu na ograniczone możliwości i były zasilane końcówką LA12X. (fot. M. Ziniak)
Praca na tym systemie pozwoliła wiernie oddać artystyczne założenia występujących zespołów. Za realizację FOH odpowiadali Ryszard „Rico” Siwy oraz Bartek Andruszewski, natomiast za komfort artystów na scenie, realizację monitorów oraz poprawny przepływ sygnałów komunikacyjnych i systemowych odpowiadał Bartek Kuryłowicz. Jak sam podkreśla, praca w takim zespole była czystą przyjemnością. Nad sprawnym przebiegiem działań scenicznych czuwał Stage Manager Mike Młynarczyk, a ekipę techniczną sceny tworzyli Marcel Grabarz, Robin Dobień, Jacek Knitter, Adam Górski oraz Mariusz Bulak. Za realizację oświetlenia odpowiadał Konrad Konecki.
Pozostałe elementy produkcji technicznej
Pełny zakres prac związanych z obsługą multimediów na Main i Park Stage powierzono firmie VES, odpowiedzialnej za budowę i obsługę ekranów LED. System realizacyjny oparto na rozwiązaniach marki Analog Way. Za realizację na Main Stage odpowiadał Marek Zakrzewski, natomiast na Park Stage Paweł Wystup. Szefem ekipy VES był Rafał Dudek, za produkcję odpowiadała Iwona Czarnata, a za koordynację i logistykę Tomasz Wołkowycki. Budowę scen oraz przygotowanie konstrukcji na Main Stage i Park Stage powierzono firmie Quattro z Krakowa.

Pełny zakres prac związanych z obsługą multimediów na Main i Park Stage powierzono firmie VES. (fot. M. Ziniak)
Poza scenami plenerowymi równie ekscytujące koncerty odbywały się na Sabbath Stage. To właśnie tam wystąpiły między innymi takie tuzy gatunku jak UNLEASHED i DISHARMONIC ORCHESTRA, a także synthwave’owa grupa Priest oraz eksperymentalna ekipa Today Is the Day. Za obsługę Sabbath Stage odpowiadała ekipa w składzie Grzegorz Śliwski (FOH), Piotr Rak (MON) oraz technicy Marcin Dudojć i Krzysztof Tarnawski . Backline dla wszystkich scen festiwalu zapewniła firma Woody’s Backline, natomiast realizację obrazu z kamer, dystrybucję sygnału oraz broadcast powierzono ekipie Soldier TV. Firma Re-Blat dostarczyła podesty sceniczne, a za efekty pirotechniczne odpowiadała firma BlackFX.

Podsumowanie
Na przestrzeni lat Mystic Festival wypracował własną, wyrazistą formułę programową, a jego rozwój nabrał szczególnego tempa po przenosinach do Gdańska. W tym roku dało się jednak zauważyć, że tereny postoczniowe stały się dla festiwalu zbyt ciasne. Dotyczyło to zarówno samej przestrzeni, jak i możliwości organizacyjnych, w tym rozplanowania występów na poszczególnych scenach. Decyzja o zmianie lokalizacji jest więc naszym zdaniem dobrym krokiem, jeżeli myśli się o dalszym rozwoju, a ten przecież jest niejako wpisany w DNA Mystic Festival. Co przyniesie kolejna edycja, tym razem już w gdańskiej Letnicy? Czas pokaże. Szykuje się sporo zmian, ale organizatorzy niejednokrotnie udowadniali, że to, co robią, robią bardzo dobrze. Przed nami kolejny ważny etap w historii tego wydarzenia. Z pewnością nas tam nie zabraknie.
Tekst i zdjęcia: Marcin Ziniak, „Muzyka i Technologia”
Organizatorem wydarzenia jest Mystic Coalition, sojusz firm o bogatym doświadczeniu na rynku koncertowym, festiwalowym i wydawniczym, w skład którego wchodzą Knock Out Productions, Mystic Production i B90.
Pełną listę ekip technicznych oraz osób odpowiedzialnych za sukces tegorocznej edycji znajdziecie w oficjalnym aftermovie Mystic Festival 2026




























































