Amerykańska firma QSC, którą założono w Kalifornii w 1968 roku, ma ogromne doświadczenie w budowie różnych głośników, czego efektem jest wysoka jakość i innowacyjność jej produktów. Dowodów nie trzeba daleko szukać, nowy model kompaktowy – CB10 – zdobył na tegorocznych targach NAMM Show 2026 (które odbyły się w dniach 20 – 24 stycznia w Anaheim Convention Center w Kalifornii) nagrodę Mix Best of Show. To zatem bardzo dobry moment, by nowemu modelowi przyjrzeć się bliżej.

Omawiany model jest uniwersalnym systemem głośnikowym, który ma być z założenia mobilny, kompaktowy i sprawdzić się w wielu zastosowaniach. Może pełnić rolę głośnika frontowego, względnie każdego innego w systemie, a także odsłuchu scenicznego – w ostatnim wypadku wykorzystamy możliwość ustawienia go pod kątem 30 stopni. Pozwala na to odpowiednio wyprofilowana, ścięta z tyłu obudowa. Trzeba od razu podkreślić, że choć w takiej sytuacji głośnik stoi na stosunkowo niewielkiej powierzchni, to jest na tyle dobrze wyważony, że taka pozycja jest bardzo stabilna. Poza tym CB10 można umieścić na słupie, czy też postawić pionowo na podłodze. Głośnik skonstruowano w taki sposób, by oferował dość dużą moc, wynoszącą w szczycie 440 W, przy zachowaniu kompaktowych rozmiarów. Mierzy on 465 x 313 x 287 mm, przy masie 12 kg, a trzeba pamiętać, że na to składa się także akumulator litowo-jonowy, dzięki czemu mamy możliwości pracy bez zewnętrznego zasilania. To w wielu sytuacjach bardzo cenna zaleta, zwłaszcza gdy trzeba nagłośnić jakieś wydarzenie plenerowe, czy też w miejscu pozbawionym sieci elektrycznej. Oczywiście osobną kwestią jest w takim wypadku zasilenie innych urządzeń, jak choćby źródła dźwięku, ale i tu są odpowiednie rozwiązania.

Głośnik można łatwo dopasować do różnych warunków pracy — ustawić go na tyczce, bezpośrednio na podłożu, w pozycji pionowej i nie tylko. (fot. D. Mazurowski)

Akumulator ma pojemność 4400 mAH, co pozwala na pracę nawet przez 12 godzin, oczywiście faktyczny czas zależy od wielu czynników, jak wzmocnienie, liczba podłączonych źródeł itd. Czas ładowania (od zera do pełna) wynosi około 4 godziny. Aktualny stan naładowania widać także z tyłu obudowy, mamy tu wskaźnik, na który składają się trzy diody. Można także  dokupić wymienny moduł akumulatora – on sam umieszczony jest pod spodem obudowy, w specjalnej wnęce, dodatkowo zabezpieczony dwiema śrubami – po ich odkręceniu można całość wymienić.

Moduł akumulatora można bez problemu wymienić na inny, dostępny jako osobne akcesorium.

Obudowa urządzenia wykonana jest z polipropylenu i ma kolor czarny. Zastosowanie takiego materiału sprawia, że całość jest raczej lekka, a przy tym trwała i estetyczna. Przetworniki chroni z przodu grill w postaci kratki o strukturze plastra miodu, wykonanej ze stali, proszkowo malowanej i posiadającej wewnętrzną wyściółkę o grubości 18 mm. I choć głośniki generalnie należą do tej kategorii urządzeń, które ma być dobrze słychać, ale niekoniecznie mają się jakoś rzucać w oczy, CB10 prezentuje się dobrze – klasyczne wzornictwo, w sumie dość minimalistyczne, ale po prostu pasujące wszędzie. Zaletą jest także ergonomia – wyważenie i kształt uchwytu sprawiają, że przenoszenie głośnika jest łatwe, a w każdej pozycji jest on stabilny. Opcjonalnie można też dokupić specjalny pokrowiec, nawiasem mówiąc chroniący także przed warunkami atmosferycznymi, co ma duże znaczenie jeśli podczas imprezy plenerowej zaskoczy nas ulewa, a do samochodu może być spory kawał drogi. CB10 to jednak dużo więcej niż tylko sam głośnik, bowiem w istocie mamy tu do czynienia z w pełni samodzielnym systemem nagłośnieniowym, wyposażonym we wzmacniacz klasy D oraz mikser z trzema kanałami. Dwa pierwsze (A i B) pozwalają na podłączenie mikrofonów lub źródeł liniowych i wyposażono je w gniazda typu Combo, akceptujące wtyczki XLR oraz TR/TRS. Istotna uwaga, która może mieć znaczenie dla części użytkowników – wejścia mikrofonowe nie oferują zasilania Phantom. Trzeci kanał umożliwia podłączenie dodatkowego źródła stereofonicznego za pomocą gniazda 3,5 mm, względnie dodanie materiału z urządzenia mobilnego – w tym wypadku korzystamy z bezprzewodowego łącza Bluetooth 5.1, z obsługą True Wireless Stereo. Możemy dzięki temu odtwarzać muzykę z serwisów streamingowych, pamięci dowolnego urządzenia itp. Warto mieć na uwadze, że zasięg w przypadku Bluetooth 5.1 wynosi nawet do 240 metrów (w zależności od warunków i potencjalnych przeszkód na drodze sygnału), zaś szybkość transmisji to 2 MB/s. W porównaniu z Bluetooth 5.0 ulepszona została także lokalizacja podłączonych urządzeń.

Wszystkie złącza i panel sterowania umieszczono z tyłu obudowy (fot. D. Mazurowski)

Co to wszystko oznacza w praktyce? Że omawiany model to prawdziwy kombajn do wszystkiego – obsłuży set DJ-ski, plenerowy koncert, prezentację z wiodącym udziałem słowa mówionego, spektakl, konferencję i co tylko jeszcze przyjdzie nam do głowy. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że jeden taki głośnik to jeden kanał, monofoniczny, zatem jeśli konkretne wydarzenie wymaga dźwięku stereo, to będziemy potrzebowali dwóch CB10. Dzięki True Wireless Stereo bez problemu sparujemy taką parę z urządzeniem mobilnym (np. smartfonem), uzyskując transmisję stereofoniczną. A skoro mowa o urządzeniach mobilnych, urządzenie można obsługiwać za pomocą aplikacji QSC Loudspeaker Control, pozwalającej na edycję parametrów, ustawień systemowych itp. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, dzięki któremu zdalnie doprecyzujemy dźwięk, a nawet będziemy mogli reagować w trakcie wydarzenia i korygować ustawienia jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. Jak najbardziej możliwa jest także kontrola z poziomu panelu, który znajduje się z tyłu głośnika. Obsługa jest bardzo prosta i poradzi sobie z nią każdy, nawet osoby, które nie są zawodowymi nagłośnieniowcami i muszą samodzielnie zrealizować dane wydarzenie.
CB10 jest systemem dwudrożnym, wyposażono w przetwornik niskotonowy o średnicy 10 cali oraz kompresyjny wysokotonowy o średnicy 1 cala. Zasilane pokładowym wzmacniaczem są w stanie zapewnić maksymalny poziom SPL wynoszący (w odległości 1 metra) 127 dB. Dyspersja jest osiowo symetryczna i wynosi 90°, zwracam przy tym uwagę, że producent nie przewidział umieszczania głośnika w poziomie, zatem w każdych warunkach, także jako monitor sceniczny, musi on stać pionowo. Pasmo przenoszenia pokrywa zakres od 51 Hz – 18 kHz (dla -6 dB), względnie od 47 Hz do 20 kHz (dla -10 dB). Parametry to jedno, ale najważniejsze jest coś, co nie zawsze daje się w prosty sposób oddać za pomocą liczb – jakość dźwięku. A ta jest naprawdę bardzo wysoka, co pozwala na wykorzystanie CB10 także do reprodukcji muzyki, która wymaga wyrównanej charakterystyki, klarowności i bardzo niskich zniekształceń. Bez względu na materiał, którym będziemy karmić omawiany model, zawsze uzyskamy bardzo dobry dźwięk i to w każdych warunkach. Zwłaszcza, że producent dał nam jeszcze możliwość jego doprecyzowania, by uzyskać optymalne dopasowanie do konkretnej lokalizacji.

Najwygodniej zarządzać urządzeniem z poziomu aplikacji QSC Loudspeaker Control, dostępnej zarówno na Androida, jak i iOS.

Głośnik posiada zatem także DSP, dzięki któremu możemy uzyskać najlepsze rezultaty i dopasować ustawienia do konkretnej sytuacji. Na panelu sterowania wybieramy zatem gotowe presety, nieco różniące się w przypadku kanałów A i B (trzeci kanał nie korzysta z DSP). Na obu są nazwane Dance, Speech i Vocal, czyli optymalizowane pod kątem muzyki (niekoniecznie tylko do tańca), słowa mówionego i śpiewu. Na kanale A mamy także ustawienie Speech z funkcją Duckera, czyli automatycznie ściszającego podkład muzyczny w momencie gdy ktoś zaczyna mówić do mikrofonu, zaś na kanale B Acoustic Guitar, choć można ten preset wykorzystać także w przypadku innych instrumentów akustycznych. Oba kanały posiadają także ustawienie domyślne, które należy traktować jako neutralne, a także pozycję Custom, na ustawienia własne użytkownika, które trzeba już określić za pomocą aplikacji. Głośnik nie posiada żadnego wyświetlacza, kursorów do ustawiania parametrów, co akurat uważam za rozsądne rozwiązanie, bowiem ustawianie parametrów w ten sposób jest po prostu niewygodne, także dlatego, że trzeba podejść do głośnika od tyłu, coś edytować, a potem przejść do strefy dla publiczności i posłuchać efektu. Tu naprawdę jedynym sensownym sposobem jest aplikacja w urządzeniu mobilnym – stoimy w miejscu, które jest optymalne dla odsłuchu i stamtąd wszystko sobie ustawiamy. CB10 ma swoją specyfikę, wyrażającą się także w używanej terminologii – przycisk Mic Boost nie służy do jakiegoś dodatkowego podbicia sygnału mikrofonu, ale do przełączenia na właściwą czułość. Jeśli Mic Boost nie jest aktywny, wówczas poziom jest liniowy, warto zatem pamiętać, by podłączając mikrofon także przełączyć czułość wejścia. Na każdym kanale można regulować poziom sygnału za pomocą potencjometru. Za pomocą aplikacji, w trybie Custom, można indywidualnie ustawiać nie tylko poziomy kanałów, ale także korektory, pogłos, opóźnienie pomieszczenia (do 200 ms), parowanie większej liczby głośników, funkcje przełącznika nożnego (podłączanego do specjalnego gniazda z tyłu obudowy), czy wreszcie konfigurację wyjścia audio, które ma postać gniazda XLR i domyślnie wysyła zmiksowany sygnał wszystkich wejść (po DSP).
QSC Loudspeaker Control dostępna jest za darmo, zarówno dla urządzeń z iOS, jak i Androidem. Obsługa jest prosta i intuicyjna, zaś sam interfejs i opis parametrów bardzo ułatwia zadanie. W przypadku omawianego urządzenia mamy dzięki niej zdalny dostęp do wszystkich parametrów i możemy w pełni nimi sterować. Oczywiście jest to aplikacja uniwersalna, która pozwala na kontrolowanie także innych głośników QSC, zatem także złożonych instalacji.

QSC CB10 to bardzo udany model, wychodzący naprzeciw oczekiwaniom sporej grupy użytkowników, dla którym ważną cechą jest mobilność, zasilanie akumulatorowe, Bluetooth i jednocześnie stosunkowo duża wydajność. (fot. D. Mazurowski)

Podsumowanie
QSC CB10 to bardzo udany model, wychodzący naprzeciw oczekiwaniom sporej grupy użytkowników, dla którym ważną cechą jest mobilność, zasilanie akumulatorowe, Bluetooth i jednocześnie duża wydajność. Za pomocą jednego głośnika, pary, czy nawet większej liczby można obsłużyć szereg mniejszych i średnich wydarzeń – zarówno plenerowych, jak i odbywających się we wnętrzu. W takim wypadku, jeśli pozostałe składniki wyposażenia nie wymagają zasilania, względnie także mogą pracować na akumulatorach, jesteśmy w stanie obsłużyć dźwiękowo każde miejsce – nie musi tam nawet być instalacja elektryczna. Może to być zatem festyn na świeżym powietrzu, spotkanie korporacyjne, impreza edukacyjna, potańcówka, wydarzenie klubowe w nietypowym miejscu, koncert, spotkanie autorskie, spektakl i wiele innych. Ogranicza nas tylko wyobraźnia. Ważną cechą tego modelu jest dobre pasmo przenoszenia i jakość samego dźwięku, co sprawia, że dobrze zabrzmi nie tylko głos mówiony, ale także muzyka – kameralna, na instrument solo z wokalem, ale także klubowa. Ekipy, które chcą być samowystarczalne mogą włączyć takie głośniki do swojego wyposażenia i być w stanie zagrać wszędzie. Moc CB10 jest naprawdę spora, jak na tak kompaktowy sprzęt, co pozwala na komfortowe nagłośnienie niezbyt dużych wydarzeń.
Zaletą jest także prostota obsługi, uzyskanie optymalnego dźwięku nie jest trudne i satysfakcjonujący rezultat uzyskuje się bardzo szybko. Poszczególne presety różnią się przede wszystkim korekcją, która premiuje określony materiał – głos (mowę, albo śpiew), względnie instrument akustyczny, albo bardziej złożony materiał muzyczny. Jeśli chcemy pójść dalej i indywidualizować parametry, aplikacja kontrolna daje nam tu pełnię możliwości. Nawet para CB10 nie zajmuje wiele miejsca i na dobrą sprawę zmieści się w bagażniku auta osobowego. Do tego reszta niezbędnego sprzętu i marzenie o byciu w pełni samowystarczalnym jest spełnione. QSC z pewnością zadowoli wielu potencjalnych klientów swoim nowym modelem.

Tekst: Dariusz Mazurowski, Muzyka i Technologia