10 lat istnienia niezależnego rockowego festiwalu to nie w kij dmuchał. Jubileuszowe Rockowe Ogródki były więc nie tylko świadectwem zwycięstwa muzycznego ducha nad głuchą materią, ale musiały także zmierzyć się z własnym mitem.

Z mitem imprezy na skromnym podwórku pubu, która bez wielkiej kampanii medialnej i efektownego poparcia władz jest w stanie konkurować z wielkimi, letnimi koncertami na Rynku i na plaży nad Wisłą. W ciągu 10 lat było w Płocku kilku wakacyjnych Goliatów, a Dawid jest tylko jeden – i jak się okazało, ma się całkiem dobrze. Jeśli chodzi o stricte konkursową część festiwalu, to X Rockowe Ogródki nie różniły się w zasadzie niczym od poprzednich edycji. Zaproszone zespoły zaprezentowały jak zwykle rozmaite style, sięgając po muzykę z rozmaitych rockowych półek. Od surowej tradycji (hendriksowskie trio After Midnight), przez modny gitarowy rock z Wysp Brytyjskich (Time To Express, Manchester) i zakręconą, mroczną psychodelię (Hotel Kosmos), aż po wycieczki w rejony hip hopu (Bakflip) czy nawet przebojowego popu (Vena Valley). Od paru lat na Ogródkach jest trochę tak jak w Kanie Galilejskiej: to, co najlepsze zdarza się później, w drugiej części festiwalu. W tym roku w sierpniu zagrała cała czwórka późniejszych laureatów, których nagrania trafiły na płytę (Sjel, Hotel Kosmos, Bakflip, Time To Express). Zwycięska grupa Sjel oprócz konkretnego pomysłu na muzykę miała też asa w rękawie, czyli świetną, ukształtowaną wokalistkę, co ostatecznie zdecydowało o tym, w czyje ręce trafiła ogródkowa statuetka.                                      Natomiast z roku na rok wzbogaca się drugie oblicze festiwalu. X Rockowym Ogródkom towarzyszyły nie tylko Warsztaty Muzyczne, ale także stojące na równie wysokim poziomie Warsztaty Realizacji Dźwięku (prowadzone przez Przemysława Waszkiewicza (red. techniczny magazynu “Muzyka i Technologia”), z gościnnym udziałem znanego realizatora Grzegorza Piwkowskiego). Warsztaty Muzyczne zakończyły się jak zwykle wspólnym występem adeptów i mistrzów rockowego grania (a później koncertem zawiązanej naprędce supergrupy w składzie Filip Sojka – bas, Maciej Rzesiowski – klawisze, Krzysztof Misiak – gitara, Zbigniew Lewandowski – perkusja, oraz Jacek Siciarek – śpiew). Zapoczątkowany rok temu Przegląd Filmowy tym razem nie był ograniczony do jednego dnia: rockowe filmy wyświetlano w każdy wakacyjny czwartek. Uroczysty koncert finałowy z udziałem zespołów Orbita Wiru, Des Moines i Róż Europy zakończył Festiwal odważnie poszerzający własną formułę i jak nigdy przedtem urozmaicony.                                        Redaktorzy magazynów “Muzyka i Technologia”, “TopGuitar” i “TopDrummer” wspólnie z Anną Kalińską “Rockowe Ogródki” podczas targów Music Media w Krakowie.10 lat istnienia pokazało, że Rockowe Ogródki to impreza rozrastająca się równomiernie w czasie i przestrzeni. Trzy dni z każdego wakacyjnego tygodnia poświęcone rockowej tradycji i współczesności, kontrakty z licznymi sponsorami (co gwarantuje rosnącą atrakcyjność nagród i oprawy koncertów), znakomici fachowcy prowadzący zajęcia warsztatowe – to wszystko, co parę lat temu mogło wydawać się złudzeniem i mrzonką organizatorów oraz założycieli Stowarzyszenia Muzycznego Rockowe Ogródki, spełnia się na naszych oczach. Na naszych oczach rozwija się festiwal, którego rola i znaczenie dawno przerosły jego skromną nazwę. Maciej Woźniak