Krupski Sound to firma z ponad 15-letnim doświadczeniem w branży, specjalizująca się w realizacji i organizacji imprez plenerowych, wymagających eventów firmowych oraz różnego rodzaju wydarzeń kulturalnych. W ostatnim czasie poczyniła kilka istotnych inwestycji, które pozwalają jej obsługiwać najbardziej wymagające produkcje. Dobrymi przykładami są koncert Katie Meluy podczas 21. edycji Energa Ladies’ Jazz Festival oraz występ Erykah Badu, zorganizowany w ramach jubileuszowej trasy z okazji 25-lecia wydania przełomowego albumu „Mama’s Gun”. Wśród nowego sprzętu, który pojawił się w ofercie firmy Adama Krupskiego, znalazł się między innymi rozbudowany system bezprzewodowy marki Shure. O jego możliwościach i praktycznym zastosowaniu opowiedział nam Tomasz Warczak, opiekun systemów RF i realizator monitorów współpracujący z Krupski Sound.

Z Tomkiem spotkaliśmy się podczas pierwszego w tym sezonie pleneru realizowanego przez Krupski Sound. Wydarzenie odbyło się w Elblągu, gdzie w dniach 1–3 maja trwała Majówka Starówka 2026. Jednym z najważniejszych punktów programu był koncert Dawida Kwiatkowskiego, który właśnie w Elblągu zainaugurował swoją tegoroczną trasę koncertową. Na potrzeby tej realizacji firma dostarczyła swoje najnowsze rozwiązania bezprzewodowe marki Shure: 16 kanałów AD PSM, 12 kanałów Shure Axient Digital, w tym 4 kanały ADX, oraz pełne zaplecze RF.

Obecnie firma Kruspki Sound dysponuje 12 kanałami systemu Shure Axient Digital, w tym 4 kanałami ADX, oraz 16 kanałami systemu dousznego Shure AD PSM. (fot. M. Ziniak)

Marcin Ziniak, Muzyka i Technologia: Na początku chciałbym zapytać o Twoją współpracę z Krupski Sound.
Tomasz Warczak:
Z Adamem współpracuję od wielu lat. Przy okazji inwestycji firmy w system L-Acoustics L2 doszliśmy do wniosku, że skoro rozwijamy zaplecze nagłośnieniowe na tak wysokim poziomie, naturalnym krokiem będzie również rozbudowa profesjonalnego zaplecza RF i systemów bezprzewodowych. Stąd pojawił się pomysł budowy rozbudowanego systemu Shure właśnie w ramach Krupski Sound.

Prowadzisz własną działalność. Dlaczego zdecydowałeś się działać pod szyldem Krupski Sound, a nie budować własnej, odrębnej marki?
Tak, prowadzę własną działalność, ale sprzętu nie sygnuję swoim imieniem i nazwiskiem. Wspólnie uznaliśmy, że lepiej rozwijać markę Krupski Sound, którą Adam buduje od lat i z którą jestem związany zawodowo. To dobre rozwiązanie dla nas obu, ponieważ możemy tworzyć spójne i profesjonalne zaplecze techniczne pod jedną, rozpoznawalną marką.

Jaką funkcję pełnisz oficjalnie w firmie Krupski Sound?
Jestem opiekunem systemów bezprzewodowych oraz realizatorem monitorów.

Inwestycje w rozwiania marki Shure były dla firmy Kruspki Sound bardzo ważnym krokiem i naturalnym rozwinięciem całego zaplecza technicznego. (fot. M. Ziniak)

Jakim zapleczem w zakresie systemów bezprzewodowych obecnie dysponujecie?
Obecnie dysponujemy 12 kanałami systemu Shure Axient Digital, w tym 4 kanałami ADX, oraz 16 kanałami systemu dousznego Shure AD PSM. Na początku mieliśmy osiem kanałów Shure Axient Digital. Później system został rozbudowany o nadajniki ADX, w tym cztery nadajniki ręczne. Dziś standard pracy zespołów bardzo mocno przesunął się w stronę systemów dousznych. Jeszcze kilka lat temu sześć torów często wystarczało, natomiast obecnie coraz częściej rider zaczyna się od dziesięciu czy dwunastu miksów dousznych. Rozbudowa systemu była więc dla nas naturalną odpowiedzią na realne potrzeby rynku.
Od początku zależało nam na budowie kompletnego i w pełni profesjonalnego ekosystemu RF. Oprócz samych systemów bezprzewodowych ogromny nacisk położyliśmy również na infrastrukturę antenową, sieć, zasilanie oraz zarządzanie częstotliwościami. System oparty jest między innymi na splitterach antenowych, combinerach, ShowLink, skanerze widma Shure AD600 oraz pełnym zarządzaniu w środowisku Wireless Workbench. Całość została przygotowana z myślą o szybkiej i powtarzalnej pracy podczas produkcji koncertowych oraz tras.
Wszystkie systemy pracują wyłącznie na dedykowanych akumulatorach. Zarówno nadajniki, jak i odbiorniki douszne posiadają pełne zaplecze ładowania oraz podwójne komplety zasilania, co pozwala zachować pełny backup i komfort pracy podczas realizacji.

Tomasz Warczak i Adam Krupski

Dziś w Elblągu pracujecie na całym zestawie?
Tak, dziś przyjechał cały zestaw. W przypadku koncertu Dawida Kwiatkowskiego zapotrzebowanie na systemy douszne wynosi około dziesięciu torów, osiem podstawowych plus dodatkowe tory cue albo tory dla menedżera. Zaproponowałem, że postawię im cały system, więc do dyspozycji mają pełne szesnaście kanałów AD PSM. Dawid korzystał podczas koncertu z własnego systemu wokalowego Shure, natomiast nasze systemy ADX obsługiwały między innymi chórki oraz pozostałe potrzeby techniczne produkcji. Z kolei następnego dnia pracujemy przy realizacji wykorzystującej dwanaście wokali bezprzewodowych, więc ponownie używany będzie cały system.

Jakie kapsuły posiadacie w swojej ofercie?
Mamy pełny zestaw kapsuł z serii Beta oraz SM58, a także bardziej zaawansowane rozwiązania, takie jak Shure KSM11 i KSM9. Korzystamy również z kapsuł Earthworks, między innymi SR314 oraz SR3117, a także DPA 4018V.
Zależy nam na tym, żeby móc dobrać odpowiednie rozwiązanie do konkretnego wokalisty, charakteru głosu oraz rodzaju realizacji.

Obecny sezon zapowiada się pracowicie i z pewnością pozwoli gruntownie sprawdzić nowe urządzenia. Czy dobrze pamiętam, że część elementów kupiliście tuż przed koncertem Katie Meluy w Gdyni?
Zdecydowanie tak. Ten sezon jest dla nas bardzo intensywny i tak naprawdę dopiero teraz system pracuje przy dużej liczbie różnych produkcji, od koncertów plenerowych po bardziej wymagające realizacje. Dzięki temu możemy sprawdzić go w bardzo różnych warunkach i zobaczyć, jak zachowuje się w praktyce.
Pierwsze zakupy były realizowane na początku ubiegłego roku, właściwie tuż przed Ladies’ Jazz Festival. Wtedy pojawiło się osiem kanałów Axient Digital i osiem kanałów AD PSM. Po Nowym Roku system został dalej rozbudowany, żeby wejść w ten sezon z dużo większym zapleczem.

Odbiorniki bodypack ADXR wchodzące w skład systemu Axient Digital PSM (fot. M. Ziniak)

Planujecie kolejne zakupy w tym obszarze?
Wszystko zależy od zapotrzebowania. Sprzęt musi pracować i zarabiać. Na razie w Polsce zapotrzebowanie na AD PSM nie jest jeszcze ogromne, bo to nowy produkt i realizatorzy oraz zespoły muszą się do niego przekonać. My jednak bardzo mocno wierzymy w ten system. Działa znakomicie i daje ogromne możliwości konfiguracji. Celowo nie chcę wychodzić poza układ, który pozwala zachować spatial diversity.
Teoretycznie system można dalej rozbudowywać, ale wtedy tracimy nadawanie z wykorzystaniem dwóch anten. A właśnie spatial diversity uważam za jeden z największych atutów tego rozwiązania.

Korzystasz z narzędzi Shure do zarządzania systemem?
Tak, oczywiście korzystam w pełni z całego ekosystemu Shure. Wireless Workbench w połączeniu ze skanerem widma AD600 daje naprawdę ogromne możliwości i przede wszystkim duży spokój podczas realizacji koncertów. Wszystkie systemy są spięte w sieci i cały czas monitorowane. Możemy na bieżąco analizować widmo, kontrolować częstotliwości i bardzo szybko reagować na ewentualne problemy.
W miejscach, których wcześniej nie znamy, AD600 potrafi zaoszczędzić naprawdę dużo czasu. Wykonujemy skan widma, od razu widzimy zajęte zakresy i możemy szybko przygotować cały system jeszcze przed próbami. Przy dużych produkcjach to ogromne ułatwienie.

Cyfrowy skaner widma radiowego Shure AD600 (fot. M. Ziniak)

Dlaczego zdecydowaliście się właśnie na markę Shure, a nie na rozwiązania innych producentów?
To był naturalny kierunek rozwoju. W firmie od lat pracujemy na rozwiązaniach Shure, korzystamy również z systemów PSM1000, dlatego dalsza rozbudowa zaplecza właśnie w oparciu o tę markę była dla nas czymś oczywistym. To systemy, które znam i którym po prostu ufam podczas codziennej pracy. Bardzo ważne było dla nas również to, że Shure oferuje dziś kompletny i bardzo nowoczesny ekosystem RF, od mikrofonów bezprzewodowych, przez systemy douszne, aż po zarządzanie częstotliwościami, ShowLink i pełną integrację z Wireless Workbench. Dzięki temu cały system jest spójny, przewidywalny i wygodny w codziennej pracy podczas dużych produkcji.
Duże wrażenie zrobił na nas szczególnie system AD PSM. To rozwiązanie, które wprowadza kilka rzeczy wcześniej praktycznie niespotykanych w systemach dousznych. Mamy cztery kanały stereo w 1U z możliwością rozbudowy systemu nawet do szesnastu kanałów, a przy tym cały system pozostaje w pełni cyfrowy. Różnicę bardzo szybko słychać w praktyce. Artyści od razu zwracają uwagę na jakość dźwięku i praktycznie całkowity brak szumów w odsłuchu. Bardzo często pojawia się wręcz pytanie: „to już działa?”, właśnie dlatego, że w uszach jest po prostu bardzo czysto. Ogromną zaletą jest również możliwość pracy w trybie spatial diversity. W dużym uproszczeniu system nadaje sygnał z wykorzystaniem dwóch anten, co przekłada się na dużo lepsze pokrycie sceny i większą stabilność pracy. Dla nas było to na tyle istotne, że świadomie zatrzymaliśmy konfigurację na ośmiu kanałach stereo w 1U, właśnie po to, żeby zachować możliwość pracy w tym trybie. Do tego dochodzi jeszcze pełna integracja z ShowLink i Wireless Workbench. Dzięki punktom dostępowym AD610 mamy pełny podgląd tego, co dzieje się z bodypackami podczas koncertu, a w razie potrzeby możemy reagować praktycznie w czasie rzeczywistym, nawet bez konieczności ponownego strojenia odbiorników przez artystów. Tych zalet jest dużo więcej, ale najważniejsze jest to, że ten system realnie daje większy komfort pracy zarówno realizatorowi, jak i samym muzykom.

“Od początku zależało nam na budowie kompletnego i w pełni profesjonalnego ekosystemu RF”. (fot. M. Ziniak)

Jak układa się Wasza współpraca z dystrybutorem?
Mamy bardzo dobry kontakt z Polsoundem. Jeśli chcę coś sprawdzić albo przetestować, zawsze mogę liczyć na pomoc. Ostatnio miałem okazję testować DiGiCo Quantum112 i zrobiło to na mnie bardzo dobre wrażenie. Jako realizator monitorów szukam konsolety, która dobrze sprawdzi się właśnie w pracy monitorowej oraz przy systemach dousznych.

Testowałeś Quantum112 w połączeniu z systemem KLANG?
Tak i to jest świetne połączenie. Dla monitorowca to bardzo mocne narzędzie. Chciałbym doprowadzić do tego, żeby w firmie pojawił się zarówno odpowiedni system konsoletowy, jak i KLANG.

Miałeś też okazję sprawdzić rozwiązania Fourier Audio?
Tak, testowałem Fourier Audio w Warszawie, jeszcze przed pojawieniem się najnowszych rozwiązań związanych z nowym łączem. To również zrobiło na mnie bardzo duże wrażenie. Naturalnym kierunkiem dalszego rozwoju są dla nas kolejne profesjonalne rozwiązania. Obecnie posiadamy już system oparty na DiGiCo SD12 wraz z SD Rackiem oraz serwerem Waves. Aktualnie bardzo mocno pracujemy również nad wdrożeniem systemu opartego na DiGiCo Quantum112, KLANG i Fourier Audio. W połączeniu z AD PSM dawałoby to bardzo nowoczesny i kompletny workflow monitorowy.

Tomasz Warczak, opiekun systemów RF i realizator monitorów w firmie Krupski Sound. (fot. M. Ziniak)

Na co dzień pracujesz w Teatrze Muzycznym w Gdyni jako monitorowiec. Czy tam również korzystasz z systemów dousznych?
W Teatrze Muzycznym w Gdyni systemy douszne wykorzystujemy sporadycznie. W przypadku spektakli większość aktorów woli pracować bez IEM-ów, żeby zachować naturalny kontakt ze sceną i przestrzenią. Przez lata wypracowałem tam jednak taki system monitorowy, że większość spektakli gramy na klasycznym odsłuchu i wszyscy są zadowoleni. To zupełnie inna specyfika pracy niż przy produkcjach koncertowych.

Wracając do Krupski Sound, czy inwestycje w systemy Shure były ważnym posunięciem dla firmy?
Zdecydowanie. Uważam, że inwestycje w systemy Shure były dla firmy bardzo ważnym krokiem i naturalnym rozwinięciem całego zaplecza technicznego. Obecnie dysponujemy między innymi systemami L-Acoustics L2, Kara oraz A10, a do tego rozbudowanym zapleczem RF opartym na Shure Axient Digital i AD PSM. Na Wybrzeżu jesteśmy obecnie jedyną firmą posiadającą tak rozbudowaną konfigurację tych systemów.
Od początku zależało nam na budowaniu nowoczesnego i profesjonalnego zaplecza, bez przypadkowych decyzji czy kompromisów tam, gdzie chodzi o jakość, niezawodność i komfort pracy podczas realizacji.

Tekst i zdjęcia: Marcin Ziniak, Muzyka i Technologia