Cyfryzacja rynku audio od wielu lat postępuje w tempie, które jeszcze na początku dwudziestego pierwszego wieku wydawało się trudne do wyobrażenia. Rozwiązania niegdyś zarezerwowane wyłącznie dla studiów nagraniowych coraz śmielej trafiają na sceny koncertowe, do realizacji telewizyjnych oraz produkcji wydarzeń na żywo. Wraz ze wzrostem mocy obliczeniowej komputerów zmienia się również sposób myślenia o przetwarzaniu sygnału, tradycyjne procesory sprzętowe coraz częściej ustępują miejsca platformom programowym oferującym większą elastyczność, łatwiejszą integrację i praktycznie nieograniczone możliwości konfiguracji. W gronie firm, które odegrały kluczową rolę w tej transformacji, jedną z najbardziej rozpoznawalnych pozostaje bez wątpienia Waves.

 Początki firmy sięgają wczesnych lat dziewięćdziesiątych, kiedy cyfrowa obróbka dźwięku znajdowała się jeszcze we wczesnej fazie rozwoju. W tamtym okresie większość profesjonalnych realizacji opierała się na urządzeniach analogowych, a komputerowe przetwarzanie sygnału traktowano raczej jako ciekawostkę niż realną alternatywę dla wyspecjalizowanego sprzętu studyjnego. Waves bardzo szybko dostrzegła jednak potencjał drzemiący w rozwijających się technologiach DSP i rozpoczęła prace nad narzędziami, które z czasem miały na stałe zmienić sposób pracy realizatorów dźwięku na całym świecie. Kolejne dekady przyniosły producentowi status jednego z liderów rynku profesjonalnego oprogramowania audio. Początki to aplikacje audio w formatach RTAS i VST. Z tych czasów pamiętamy rozwiązania takie jak Renaissance Compressor, L1 Ultramaximizer, czy korektory z seri Q. Z tamtych czasów pochodzi hardwarowa wersja limitera L2, masowo goszcząca w studiach radiowych. Późniejsze narzędzia przeznaczone do obróbki wokali i miksu stały się elementem codziennego warsztatu niezliczonej liczby realizatorów. W miarę jak granica pomiędzy środowiskiem studyjnym i estradowym zaczęła się zacierać, firma coraz intensywniej rozwijała również technologie przeznaczone do zastosowań live. Efektem tych działań było stworzenie platformy SoundGrid, która przez wiele lat pozostawała jednym z najpopularniejszych sposobów wykorzystywania wtyczek Waves podczas koncertów oraz transmisji telewizyjnych.

Szczególnie interesująco prezentuje się wersja Dante. W ostatnich latach ten standard sieciowy stał się jednym z najczęściej wykorzystywanych sposobów przesyłania wielokanałowego dźwięku w środowiskach profesjonalnych.

Ostatnie lata przyniosły jednak kolejną zmianę kierunku rozwoju branży. Upowszechnienie sieci Dante, gwałtowny wzrost wydajności procesorów komputerowych oraz rosnąca popularność natywnego przetwarzania sygnału sprawiły, że wielu użytkowników zaczęło poszukiwać rozwiązań mniej zależnych od zamkniętych ekosystemów sprzętowych. Odpowiedzią Waves na te oczekiwania jest SuperRack LiveBox – urządzenie, które w założeniach ma połączyć wygodę gotowego systemu touringowego z elastycznością współczesnego środowiska komputerowego. W przeciwieństwie do klasycznych serwerów SoundGrid, nowa konstrukcja nie wymaga stosowania dedykowanej infrastruktury DSP ani specjalizowanych kart rozszerzeń instalowanych w konsoletach. Producent postawił na rozwiązanie znacznie bliższe współczesnym realiom pracy, zamykając w jednej obudowie kompletną platformę umożliwiającą obsługę zarówno wtyczek Waves, jak i kompatybilnych narzędzi VST3 innych producentów. W efekcie użytkownik otrzymuje system, który może pełnić rolę centralnego procesora efektowego, dla praktycznie każdej nowoczesnej produkcji koncertowej, broadcastowej czy korporacyjnej.

Koncepcja
Analizując kierunek rozwoju współczesnych systemów realizacji dźwięku, można zauważyć wyraźną tendencję do upraszczania infrastruktury przy jednoczesnym zwiększaniu funkcjonalności. Jeszcze kilka lat temu wykorzystanie zaawansowanych wtyczek podczas koncertów wymagało budowy stosunkowo rozbudowanych środowisk opartych o dedykowane serwery DSP, czego przykładem są między innymi Waves serwer, lub Universal Audio Live Rack, wyspecjalizowane interfejsy oraz dodatkową infrastrukturę sieciową. Wraz ze wzrostem wydajności komputerów i popularyzacją standardów takich jak Dante czy MADI coraz częściej pojawia się jednak pytanie, czy podobne rezultaty można osiągnąć w sposób prostszy i bardziej elastyczny. Wszystko wskazuje na to, że właśnie na takie potrzeby odpowiada Waves SuperRack LiveBox.

LiveBox umożliwia korzystanie nie tylko z wtyczek własnego ekosystemu, ale również z kompatybilnych procesorów VST3 innych producentów. Dla wielu realizatorów może to być jedna z najważniejszych cech nowego produktu, gdyż dzięki temu nie jesteśmy ograniczeni do aplikacji tylko ze stajni Waves, jak to było w przypadku Waves Server. (fot. Waves)

Według założeń producenta urządzenie ma stanowić kompletną platformę do obsługi wtyczek audio w zastosowaniach live, eliminując jednocześnie konieczność budowania klasycznego środowiska SoundGrid. Oznacza to odejście od filozofii opierającej się na zewnętrznych serwerach DSP oraz dedykowanych kartach rozszerzeń na rzecz rozwiązania zamkniętego w jednej obudowie rackowej. W praktyce sygnał przesyłany jest do urządzenia za pośrednictwem Dante lub MADI, poddawany obróbce za pomocą wybranych procesorów, a następnie wraca do konsolety lub systemu dystrybucji sygnału. Producent pozycjonuje LiveBox jako rozwiązanie skierowane przede wszystkim do realizatorów koncertowych, produkcji broadcastowych oraz firm obsługujących wydarzenia live. Są to środowiska, w których coraz częściej oczekuje się dostępu do narzędzi znanych ze studiów nagraniowych przy jednoczesnym zachowaniu niezawodności wymaganej podczas pracy na żywo.

Budowa
Pod względem konstrukcyjnym LiveBox wpisuje się w charakter profesjonalnych urządzeń touringowych. Producent zastosował obudowę rackową o wysokości 2U, której forma podporządkowana została przede wszystkim funkcjonalności oraz integracji z istniejącymi systemami scenicznymi. Już sama stylistyka urządzenia sugeruje, że mamy do czynienia bardziej z wyspecjalizowaną platformą obliczeniową niż klasycznym procesorem efektowym.

Pod względem konstrukcyjnym LiveBox wpisuje się w charakter profesjonalnych urządzeń touringowych. Producent zastosował obudowę rackową o wysokości 2U, której forma podporządkowana została przede wszystkim funkcjonalności oraz integracji z istniejącymi systemami scenicznymi. (fot. Waves)

Według opublikowanej specyfikacji sercem systemu jest procesor Intel Core i7 czternastej generacji współpracujący z 32 GB pamięci RAM oraz dyskiem SSD o pojemności 512 GB. Choć parametry te mogą kojarzyć się z komputerami klasy desktop, producent podkreśla, że całość została zoptymalizowana pod kątem pracy audio w czasie rzeczywistym. Zastosowany system operacyjny oparto na wersji Windows LTSC, która od lat wykorzystywana jest w zastosowaniach przemysłowych i profesjonalnych ze względu na swoją stabilność oraz ograniczoną liczbę procesów działających w tle. Interesującym elementem konstrukcji jest również redundantny system zasilania. Rozwiązanie to od wielu lat stanowi standard w urządzeniach przeznaczonych do zastosowań krytycznych, dlatego jego obecność w nowym produkcie Waves nie powinna dziwić. Producent daje możliwość podłączenia dwóch niezależnych źródeł energii, co ma zwiększać bezpieczeństwo pracy podczas koncertów, transmisji telewizyjnych oraz wydarzeń wymagających nieprzerwanej ciągłości działania systemu.

 Interfejsy i komunikacja
W przypadku urządzeń przeznaczonych do współpracy z nowoczesnymi systemami audio równie istotna jak moc obliczeniowa pozostaje kwestia komunikacji. Waves oferuje LiveBox w dwóch wariantach sprzętowych: Dante oraz MADI. W zależności od wybranej wersji użytkownik otrzymuje możliwość obsługi do 128 kanałów audio, co według producenta pozwala na wykorzystanie urządzenia nawet podczas bardzo rozbudowanych produkcji koncertowych i broadcastowych. Szczególnie interesująco prezentuje się wersja Dante. W ostatnich latach ten standard sieciowy stał się jednym z najczęściej wykorzystywanych sposobów przesyłania wielokanałowego dźwięku w środowiskach profesjonalnych. Dzięki temu LiveBox może potencjalnie współpracować z szeroką gamą konsolet cyfrowych bez konieczności stosowania dodatkowych konwerterów czy wyspecjalizowanych kart komunikacyjnych. Materiały producenta zwracają uwagę również na fakt całkowitej rezygnacji z infrastruktury SoundGrid. Dla części użytkowników może to oznaczać uproszczenie konfiguracji systemu oraz ograniczenie liczby urządzeń wymagających transportu, zasilania i konfiguracji podczas przygotowania systemu do pracy.

Najważniejszym elementem całego rozwiązania pozostaje środowisko SuperRack Performer, które odpowiada za obsługę wtyczek, zarządzanie routingiem sygnałów oraz monitorowanie pracy systemu. (fot. Waves)

Oprogramowanie
Najważniejszym elementem całego rozwiązania pozostaje środowisko SuperRack Performer, które odpowiada za obsługę wtyczek, zarządzanie routingiem sygnałów oraz monitorowanie pracy systemu. To właśnie tutaj widoczna jest największa zmiana filozofii działania producenta względem wcześniejszych rozwiązań opartych na SoundGrid. Według informacji udostępnionych przez Waves, LiveBox umożliwia korzystanie nie tylko z wtyczek własnego ekosystemu, ale również z kompatybilnych procesorów VST3 innych producentów. Dla wielu realizatorów może to być jedna z najważniejszych cech nowego produktu, gdyż dzięki temu nie jesteśmy ograniczeni do aplikacji tylko ze stajni Waves, jak to było w przypadku Waves Server. Otwiera to możliwość integracji narzędzi wykorzystywanych na co dzień w środowisku studyjnym z systemami przeznaczonymi do pracy na żywo. W praktyce oznacza to potencjalną możliwość wykorzystania procesorów takich producentów jak FabFilter, Sonnox, Eventide czy DMG Audio obok klasycznych narzędzi Waves. Wszystko wskazuje więc na to, że producent postanowił odejść od modelu zamkniętego ekosystemu na rzecz platformy znacznie bardziej uniwersalnej. Na uwagę zasługuje również sposób organizacji pracy oferowany przez SuperRack Performer. Zgodnie z materiałami prezentacyjnymi użytkownik otrzymuje możliwość tworzenia snapshotów, grupowania kanałów, zarządzania presetami oraz monitorowania obciążenia systemu z poziomu jednego środowiska. Rozwiązania tego typu od lat stanowią standard w profesjonalnych aplikacjach live, jednak ich integracja z platformą natywną pozostaje jednym z kluczowych elementów wpływających na komfort pracy realizatora.

Tylny panel urządzenia w wersji MADI

Możliwości i potencjalne zastosowania
Analizując dostępne informacje, można wskazać kilka obszarów, w których LiveBox wydaje się szczególnie interesującą propozycją. Producent wyraźnie kieruje urządzenie do użytkowników korzystających z infrastruktury Dante lub MADI, którzy oczekują dostępu do rozbudowanego środowiska wtyczek bez konieczności inwestowania w kompletną platformę SoundGrid. Możliwość jednoczesnej obsługi wtyczek Waves oraz procesorów VST3 innych producentów sugeruje, że urządzenie może znaleźć zastosowanie zarówno podczas tras koncertowych, jak i w realizacjach telewizyjnych, transmisjach internetowych czy instalacjach stałych. Szczególnie interesująco prezentuje się perspektywa wykorzystania narzędzi kojarzonych dotychczas głównie z produkcją studyjną w środowiskach wymagających pracy w czasie rzeczywistym. Warto również zwrócić uwagę na sam sposób pozycjonowania produktu. Z opublikowanych materiałów wynika, że  Waves nie próbuje zastępować konsolety ani tworzyć alternatywy dla istniejących systemów miksujących. LiveBox ma pełnić rolę wyspecjalizowanej platformy obliczeniowej rozszerzającej możliwości dostępne w podstawowym środowisku pracy realizatora. Oczywiście, podobnie jak w przypadku każdego systemu natywnego, rzeczywiste możliwości urządzenia będą zależały od charakteru wykorzystywanych wtyczek, wielkości projektu oraz przyjętych ustawień pracy. Są to jednak kwestie, które będzie można ocenić dopiero podczas niezależnych testów oraz pierwszych wdrożeń w warunkach produkcyjnych.

Podsumowanie
Wszystko wskazuje na to, że SuperRack LiveBox stanowi jeden z najważniejszych kroków w ewolucji systemów live rozwijanych przez Waves od czasu premiery platformy SoundGrid. Producent dostrzegł zmiany zachodzące na rynku i zdecydował się zaproponować rozwiązanie odpowiadające współczesnym oczekiwaniom realizatorów, dla których równie istotne jak jakość przetwarzania sygnału pozostają prostota integracji oraz swoboda wyboru narzędzi. Na podstawie dostępnych informacji można stwierdzić, że LiveBox łączy cechy profesjonalnego serwera audio, wyspecjalizowanej stacji roboczej oraz platformy przeznaczonej do obsługi nowoczesnych wtyczek w środowisku live. Ostateczna ocena urządzenia będzie oczywiście należeć do użytkowników i niezależnych recenzentów, jednak już dziś można przypuszczać, że jest to produkt, który może wywołać spore zainteresowanie wśród realizatorów poszukujących alternatywy dla klasycznych rozwiązań DSP.

Tekst: Marek Heimbürger, Muzyka i Technologia